FROMBORK
Zamek zwiedzaliśmy razem z grupą kolonijną i to było najlepsze co mogliśmy zrobić .Tak prostych i zabawnych opisów dawno nie słyszałam i każdego zainteresowało .
A to przecudny widok z wieży .
Po opuszczeniu zamku polecam kawkę w pobliskiej wieży ciśnień , Fantastycznie odrestaurowana wieża przerobiona na małą kawiarenkę o bardzo ciepłym wystroju , a jakie tam są ciasta- bajka !
GRUNWALD
Zawsze chciałam zobaczyć Pola Grunwaldu - w tym roku mi się to udało . Wysiadając z auta na parkingu zobaczyłam rząd sklepików - pomyślałam normalne w takim miejscu .Jakież było moje zdziwienie gdy przeszłam kilka metrów i się obróciłam - żadnych sklepów ,parkingów nic . Pięknie wszystko wkomponowane ,przysypane i nawet balustrady są szklane żeby widoku nie przysłaniały .
Pod makietą znajduje się muzeum - również dobrze ukryte jak sklepiki .
ŻELAZOWA WOLA
Lubie słuchać muzykę Szopena - nie w domu ,lecz na koncertach . Kolejnym moim marzeniem było wysłuchać taki koncert właśnie tu w Żelazowej Woli .Jest to jak dla mnie mieszczucha miejsce pełne uroku przyrody , szumu wody - miejsce gdzie wspaniale można się wyciszyć i odpocząć . Chociaż była pora koncertu ,ludzi bardzo dużo / dlatego brak zdjęć alejkowych /to można znaleźć sobie spokojne miejsce .
Park jest pełen zakamarków i ławeczek - w każdym miejscu można usiąść i posłuchać jeśli nie muzyki to dźwięków przyrody . Głośniki są prawie wszędzie - niewidoczne a pozwalające na wspaniałe doznania .
No i nadszedł ten moment - zaraz rozpocznie się koncert - cały park ludzi , mnóstwo Japończyków i są pierwsze takty my bliziutko ,żeby niczego nie uronić .
Muzyka pięknie pieści nasze uszy , słońce cudnie odbija się od szyb no i szkoda tylko że niektórzy nie wiedzą po co tutaj przyszli . Został niesmak i żal .
No cóż było robić koncert popsuty przez kilka nieodpowiedzialnych osób to trzeba przynajmniej coś zjeść , Tuż przy wejściu do parku jest restauracja Magdy Gessler i czy się ją lubi czy nie - jedzenie podaje pyszne !

