czwartek, 19 lipca 2012

Na zesłaniu

 Na maszynie szybciutko się robi to i powstał kolejny przód kamizelki . Tyłu nie zdążyłam zrobić ponieważ ....

...mój mąż zajął mi stół na taką to oto pracę 

To będzie nalewka - MALINÓWKA DYREKTORSKA 
 Na koniaczku - pyszna ,delikatna taka babska nalewka .
Będzie gotowa dopiero na Boże Narodzenie .

 A może szybciej załapię się na winko wieloowocowe ?

 Ja tymczasem siedzę sobie  w moim kąciku i wyszywam kontury autka . Chciałam zrobić całość / przód i tył / kamizelek i dopiero wyszywać ale cóż zostałam zesłana do pokoju to i kolejność prac się zmieniła .Jak odzyskam władzę przy stole to szybciutko dorobię co brakuje i będzie pokaz .

25 komentarzy:

iwona150 pisze...

super sprawa ta maszyna dziewiarska,może się rozejrzeć za taką?

majeczkowo pisze...

Ale mnie intryguje ta maszyna:)
Aj naleweczka mówisz, ja mam przepis na winko, nastawię w sierpniu.
Będę czekała cierpliwie na zdjęcia kamizelek:)

Ewa pisze...

Zesłanie w imię dobrej nalewki nie jest takie złe...dzięki maszynie nadrobisz wszystko szybciutko.A sweterek extra:)

Robótki babci Tereski pisze...

Zapowiada się piękna kamizelka. pozdrawiam

Finextra pisze...

O tak, dobrej nalewce warto ustąpić! Obydwie kamizelki się świetnie zapowiadają. A plisy przy szyi i rękach też robisz maszyną, czy jednak druty w dłoń?

Książka, druty i coś jeszcze. pisze...

Plisy zrobię ręcznie bo to maszyna jedno-płytowa / nie robi ściągaczy / Pozdrawiam , dziękuję za miłe słowa i zapraszam która blisko lub przejazdem na winko i nalewkę !

joanna:) pisze...

Cudna kamizelka :) A na maszynie też trzeba umieć robić i dopiero wtedy jest szybko. Pozdrawiam

Pracowite Słoneczko pisze...

Oj tylko, żeby nikt szybciej nie dorwał się do tej naleweczki:)
A kamizelka z autkiem już jest świetna, a co to dopiero będzie jak autko kontury dostanie:)

AnkaSkakanka pisze...

Super te kamizelki. Na nalewkę, bym przyjechała, tylko lubię nie dużo. Na koniaczku nie piłam, a winko też się u nas klaruje. Pozdrawiam cieplutko.

Iwona pisze...

Kapitalny samochodzik. Zrobiłam na takiej maszynie tylko jedną garsonkę, nawet dobrze wyszła, ale potem rzuciłam maszynę w kąt
z powodu niemożności robienia ściągaczy, nie każda włóczka się do niej nadawała robótki wychodziły sztywniejsze i po zdjęciu mniejsze. Podziwiam Twoje samozaparcie, obsługa maszyny wymaga cierpliwości. Gdybym miała wzór tego autka, to bym ją wyciągnęła.

Lady Rottweiler pisze...

Ciekawa jestem końcowego efektu kamizelki

Pozdrawiam

Książka, druty i coś jeszcze. pisze...

Proszę bardzo prześlę na maila :)

Marcia pisze...

Witaj ..czekam na końcowy efekt kamizelki ....malinówka dyrektorska, apetyczna nazwa...:) Buziaki

lejdi.ana pisze...

Kamizeleczka powstaje w mgnieniu oka:)))
pozdrawiam

aniam1009 pisze...

Kiedyś sporo robiłam sobie takich wrabianych sweterków na maszynie, jeden z głową w kapeluszu mam nawet uwieczniony na zdjęciu :)) Ale były jeszcze widoczki i różne inne wzorki :)) Tak mnie na widok tej kamizelki na wspomnienia wzięło... :)) Świetnie się zapowiada, tylko nie zapomnij nam ją pokazać w całości, a najlepiej na modelu :))

anastazja pisze...

No zapowiada się ciekawie .I sweterek i malinóweczka.

kasia pisze...

No cóż faktycznie jesteś na zesłaniu ale przynajmniej nagroda Cie spotka...pyszna nalewka malinowa...chyba warto:))

eve-jank pisze...

Śliczny sweterek będzie. Malinówka dobra rzecz :)

halszka pisze...

Takiej nalewce to warto ustąpić miejsce.Sweterek już jest śliczny.
pozdrawiam

Iwona pisze...

Wysłalam wiadomość z adresem i dwoma załącznikami. Komputer czasami robi mi psikusy, nie wiem, czy wszystko doszło.

kwaternostera pisze...

Bardzo fajny wzorek dla malucha :))
My też robimy dużo nalewek ale na koniaku jeszcze nie próbowaliśmy. No i nazwa super! Czy jest szansa na proporcje, czy to ściśle tajny, stary, szlachecki przepis? ;))

Książka, druty i coś jeszcze. pisze...

Oczywiście że można skan prześlę na maila!

Iwona pisze...

Podziwiam Twoje zdolności! Szczególnie robienie na maszynie, choć nie wiem co trudniejsze ? Kamizelki są fantastyczne. Jedyne w swoim rodzaju i robione serduszkiem :-)
Mnie tez zaintrygowała ta nalewka. Teraz robię z wiśni, ale sąsiedzi mają plantację malin. Czy też mogłabym dostać recepturę?
pozdrawiam cieplutko!

ashki pisze...

Świetna będzie ta kamizelka. Nalewka już wygląda smakowicie:)

Książka, druty i coś jeszcze. pisze...

Już przesyłam !