czwartek, 30 sierpnia 2012

I to i owo

     Mój obrus gigant na ukończeniu - pochłonął już 15 motków kordonka .Rozpoczynając ostatni motek zamówiłam kolejne brakujące motki .

No i jest przyszła wczoraj paczka - kolejne 12 motków . Mam nadzieję że teraz spokojnie wykończę obrus i dorobię jeszcze serwetę na ławę gdyż  zamówiono komplet .

     Takie piękne niebo miałam wczoraj wieczorem . Fantastyczny widok . Siedziałam na balkonie podziwiałam i zapomniałam o szydełkowaniu .Dopiero głos męża mnie otrzeźwił i poleciałam po aparat ./ Jak to mężowie sprowadzają na ziemię /
      Byłam w ostatnich dniach na działeczce i jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam kwitnący nad brzegiem rzeki wrotycz . To raczej nie jego pora kwitnięcia - już powinien być przekwitnięty . Ale kwitnie to świetnie .  Zatrzymaliśmy się nazrywaliśmy .
 Plany miałam śliczne już ,już miał powstać śliczny wrotyczowy wianek jaki widziałam na blogu  Wiejący wiatr a tu brak wiankowej podkładki zmienił moje plany . I tak to powstały dwa piękne bukiety zdobiące mój przedpokój .
 Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny i zostawienie miłego słowa . Serdecznie witam nowe koleżanki .

niedziela, 26 sierpnia 2012

Podróże małe i duże - Krasiejów ! Moja WIELKA WYGRANA !


      Jak niektóre z Was się orientują  wygrałam u  Bryzeidy   bilet do Krasiejowa . Uzgodniłyśmy termin , pogoda była sprzyjająca - no to jazda .

       Przy wejściu czekała na nas Pani przewodnik ,którą była Bryzeida we własnej osobie .  Ubrana w kamizelkę ,którą widziałam  na jej blogu .

     
      Przy kawce oglądałam i podziwiałam  DINUSIE  które wydziergała lub uszyła moja nowa koleżanka . Piękne rzeczy i jestem zdania że każdy bobas miałby frajdę z takiej miłej zabawki . Gdy przyjechała wycieczka my dołączyliśmy ,a Bryzeida przystąpiła do pracy .

Na początku wjechaliśmy kolejką do tunelu czasu ,a później to już  tylko trias, jura ........

 Nazwy wszystkich dinozaurów nie do spamiętania . No chyba że któraś z Was ma małe dzieci  wtedy  to pestka - dzieci rodziców wszystkiego nauczą .

     Żeby Was zachęcić do odwiedzenia Jura Parku pokażę tylko kilka z eksponatów resztę przyjedźcie zobaczyć sami . O niesamowitych przeżyciach w oceanarium , batyskafie czy kinie 5 D nie wspomnę ,bo nie tylko dzieci  krzyczały z wrażenia .

  Przez cały czas Pani Przewodnik w bardzo przystępny sposób opowiadała nam o mijanych okazach - niejedno krotnie pomagając sobie rękami lub nogami .

No i nastąpił kres naszej wycieczki . Ostatnia kawka i pożegnanie z naszą wspaniałą koleżanką  .

     Bryzeida po pracowitej dniówce oddaliła się ,a my przeszliśmy na kolejną atrakcję  przygotowaną w Krasiejowie . Była to wspaniała plaża, kąpielisko i wesołe miasteczko w jednym . Profesjonalnie zrobione zjeżdżalnie i duży brodzik dla dzieci oraz czysta bezpieczna woda , rowery wodne w akwenach wodnych dla dorosłych .
 Dla dzieci atrakcji jest więcej  są to

 Wieczorem opaleni , zrelaksowani wróciliśmy do domu . Dzień spędzony w Krasiejowie był  niezwykły . Zapraszam wszystkich . Całodzienny wypoczynek w Jura Parku wart jest  ceny biletu , a cały obiekt nie odbiega od wysokich standardów zachodnich .

 Ale nie było by tylu wrażeń gdyby nie Bryzeida - DZIĘKUJĘ  !


sobota, 18 sierpnia 2012

Granatowe coś !

 Mam pytanie czy któraś z Was wystawiała towary na Jarmarku Dominikańskim mam wrażenie ,że mignęła mi znajoma twarz .Ale nie potrafię jej zlokalizować - niestety zostałam przez rodzinkę pociągnięta dalej i nie udało mi się porozmawiać .


     Nie zdążyłam przed urlopem pokazać ,więc czynię to teraz . Granatowe coś gotowe i przekazane . Zdjęcia są robione na szybko z moją osobą ,a właścicielka jest innych mniejszych gabarytów .


  A teraz mam i ja - weszłam do księgarni ,zobaczyłam i kupiłam .

      Dorotko miałaś racje książka jest superowa i trudno wybrać najpiękniejszy kwiatek . Każda strona pokazuje kwiatki w innym kolorze  Gorąco polecam !!!

środa, 15 sierpnia 2012

Podróże małe i duże - Mstów

  Dzisiaj troszkę zdjęć z podróży .
  
    Na Świętej Górce Przeprośnej w Mstowie jest piękne Sanktuarium świętego Ojca Pio .Co roku 13 sierpnia wieczorem dociera tu pielgrzymka Warszawska . 


      Obecna jest również wojskowa pielgrzymka , dlatego na pobliskich łąkach stoi dużo sprzętu wojskowego oraz strażackiego . Można zobaczyć różne mundury bo co roku dołączają wojskowi z innych krajów . .


 W otoczeniu Sanktuarium są rzeźby ukazujące Drogę Krzyżową .Idąc od Stacji do Stacji dociera się do doliny , gdzie rano 14 sierpnia odbywa się  ostatnia msza dla pielgrzymów .

 Po porannej mszy pielgrzymi wyruszają , żeby w godzinach popołudniowych dojść do Częstochowy


Widok wchodzących pielgrzymów jest czymś niesamowitym .


                                 Po powitaniu każdy szuka sobie miejsca i rozbija namiot .


My natomiast spokojnie wracamy do domu .

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Hura ! Hura !

     Właśnie wracałam z wakacji jak koło Częstochowy zobaczyłam reklamę Juraparku w Krasiejowie . Przypomniało mi się że przecież Bryzejda  z bloga http://druterele.blogspot.com/  proponowała tam wycieczkę .


     Jakie było moje zdziwienie i ogromna radość gdy czytając pocztę dowiedziałam się że ja jestem tą szczęściarą . No to pojedziemy / mąż już  gotowy jechać / i się spotkamy - szczegóły dogadamy i oczywiście pokarzemy . Najpierw tylko troszkę odsapnę - syn wyjedzie to z przyjemnością pojadę obejrzeć dinozaury .



      Taką pogodę miałam na urlopie - rekompensata  za brak opalenizny to dużo wrażeń z wycieczek .

środa, 1 sierpnia 2012

Zdziwione rozgwiazdy .

 Rozgwiazdy  patrzą zdziwionym wzrokiem co my robimy na tym balkonie . A wisicie sobie panie bo miałyście małe pranie ....
 Tak oto wygląda  tuniczka z rozgwiazdą .

Na dole dorobiłam falbankę  imitującą fale morskie .

Miałam trochę problemów z wykrojem przy szyi - zapomniało mi się jak się zbiera oczka na maszynie  . Ale myślę że efekt końcowy nie jest taki zły . Tunika jest jeszcze  mokra i z żelazkiem się jeszcze nie widziała .


  DRUGA ODSŁONA

    Autko tez wyrusza w świat .

    Na plecach zrobiłam pociąg bo jakoś mi tak pusto było .

A teraz po pracowitym roczku wyruszamy na urlopik . Krótki on krótki ale zawsze coś .
Morz szum , ptaków śpiew , złota plaża kusi mnie ...




  Tymi to rymowankami żegnam Was na jakiś czas .
Jeżeli śpiewam i rymuję to jestem bardzo zmęczona . No cóż dawno nie padało , upał niemiłosierny ,a ja dobra mama cały dzień przy garach . Synek przyjechał na kilka dni to mamusia mięsko wekuje żeby drągal .głodny na obczyźnie nie chodził.

   PA < PA  zgłoszę się wypoczęta .