wtorek, 29 stycznia 2013

Jajecznica na boczku

         Jest nareszcie od miesięcy zapowiedziana " jajecznica na boczku "

   Jakoś nie miałam do niej serca i naczekała się długo .Ciągle przesuwana - ale przysiadłam i oto ona .
Na dole prawej strony kwiatek - troche mniejszy niż w " tygrysku albinosie "
Nie wiem czy będę w tej kamizelce chodziła gdyż to wełna i mnie po prostu gryzie-  druga sztuczna nitka robi za boczek .
Czy zauważyłyście ten piękny śnieg za moimi plecami . Wczoraj tak pięknie napadał  .było nareszcie ślicznie wręcz bajkowo - było bo dzisiaj pada deszcz .
Na drucikach kolejna mała rzecz " różowe śnieżynki ".

                                       Poszukiwana poszukiwany !

                                                    
         Poszukuję bawełny COTTON   TANGO może u którejś z Was jest jeszcze w pasmanterii lub w zapasach. Podobno były różne kolory - ja dorwałam tylko dwa . Niebieski wykorzystany  w " błękitnej tęczy " i ten zielony .
Bardzo chętnie widziałabym każdy  kolor - a najchętniej zielony . Motek wystarcza na tunikę dla 4-5 latki .
 Dziękuję bardzo !!!!

27 komentarzy:

Łucja-Maria pisze...

Zaskakujący tytuł.
Nastawiłam się na pyszności a tu są śliczniości.
Piękny kolor.Tunika też bardzo ładnie wygląda.
Szkoda, że gryzie.
Serdecznie pozdrawiam

Mariola Wichrowska pisze...

Hi hi :) Fajna nazwa :P
Podoba mi się , ale jak gryzie to bym nie nosiła , jestem na tym punkcie wrażliwa :PP
Pozdrawiam :)

Anka J. pisze...

Jajecznica na boczku jest całkiem smaczna. Kolorek Ci pasuje. Mnie sie podoba. Pozdrawiam

Kasia pisze...

Rewelacyjna kamizelka :-) Idealnie dobrałaś tytuł do efektów swojej pracy :-)) Przez Ciebie zgłodniałam...
A zielone włóczki śliczne... niestety, nie pomogę.
Pozdrawiam serdecznie.

Antonina pisze...

Fajniutko Ci wyszła kamizela, szkoda że gryzie, ale Cię rozumiem. Moje próby powrotu do wełny, też się tak kończą. Sweter bywa zrobiony, ale nienoszony, bo próba włożenia kończy sie przebieraniem.
A było pół roku wcześniej pytać o Cotton Tango, miałam ale zrobiłam z niej spódnicę. Wtedy dumałam - co z takiej zieleniny zrobić? Padło na spódnicę. I niestety przykro mi - już nic nie zostało.

Ewa -Książka ,druty .... pisze...

Kiedy ja teraz wpadłam co można z tego zrobić - trudno - dzieki ! ewa

Beata Zasada pisze...

Apetyczna ta jajeczniczka :)

Robótki babci Tereski pisze...

Ładniutka kamizelka. Można podarować komuś, kto nie jest taki wrażliwy. Pozdrawiam.

ren-ya pisze...

Ja wszelkie gryzące rzeczy oddaję swojej córce, albo mamie... Nie wiem jak to możliwe, że ich nie gryzie, ale na sam widok, jak one to potem noszą (na gołą skórę!!!), dostaję gęsiej skórki... Brrr, ja jestem strasznie wrażliwa na wełnę i ubolewam nad tym, bo czuję się mocno ograniczona w wyborze włóczek, ale trudno, skoro już się taka urodziłam... Dlatego doskonale Cię rozumiem.
A bezrękawnik ma fajny krój i widać, że prosto się go robi, a ja bardzo lubię takie proste rzeczy. Kolor wesoły i równie kaloryczny, jak ta tytułowa jajecznica, aż chciałoby się zawołać - energia na cały dzień!

halszka pisze...

Nastawiłam sie na jajecznicę a tu proszę kamizelka,ciepła i bardzo fajna.Szkoda tylko że trochę gryząca.
pozdrawiam

Wilczyca Aga Strzęciwilk pisze...

apetyczna ta jajecznica!!! świetnie wygląda!

kryska pisze...

Kamizelka bardzo efektowna:)z poszukiwaną włóczką, niestety, nie pomogę Ci:) pozdrawiam

kasia pisze...

Bardzo ładna bluzeczka(kamizelka) ale ja nie lubie jak gryzie:)

violka pisze...

Podoba mi się :) I ładnie Ci w tym kolorze. Pewnie już płukałaś ją w płynie zmiękczającym?

Paulina pisze...

ślicznie wyszła pozdrawiam ciepluteńko

Hania pisze...

Śliczna :)
Pozdrawiam

modesty pisze...

tunika ma ładny kolorek popytam o włóczkę w swojej pasmanterii to dam znać pozdrawiam Basia

Anna pisze...

Belle couleur, et avec une jolie fleur sur le côté, pour égayer l'hiver !
Bonne journée.
Anna

Iwona pisze...

Według mnie tuniczka ma kolory gorącego lata i jak się na nią spojrzy, to od razu cieplej się robi. Dziękuję za zeszyt z pięknymi wzorami szydełkowymi, pozdrawiam serdecznie.

Wioletta G. pisze...

Pyszna jajeczniczka! Ale całkiem dobrze cię rozumie, ja też nie lubię podgryzaczy!Pozdrawiam:)

Elżbieta pisze...

Super tunika. Gratuluję zdolnych rączek i pozdrawiam.

Artsajke pisze...

Fajnie to nazwałaś;-). Kamizelka ładna i ciepła to może się jeszcze do niej przekonasz. Przez bluzkę Cię gryzie?

juta pisze...

Bardzo ładna kamizelka.I jaką apetyczną nazwę jej nadałaś:))
Sprawdzę u siebie w pasmanterii.
Pozdrawiam serdecznie.

modesty pisze...

niestety nie ma takich włóczek w moich pasmanteriach pozdrawiam Basia

nabiegunachArt pisze...

Taki radosny kolor na pewno odpędzi zimę :)

Ewa -Książka ,druty .... pisze...

Dzięki za chęci - ewa

Patrycja pisze...

Bardzo fajny sweterek, a kolor taki radosny :)