Pierwsze spotkanie z Anią opisałam w poście TUTAJ . Ania długo musiała czekać na obiecaną kawę na działce . Ale jest nareszcie udało się i spotkałyśmy się .
Pogadałyśmy i okazało się ,że jeszcze jedna blogowiczka jest z naszego miasta , czyli następne spotkanie już w powiększonym składzie .
A zobaczcie jaką fajną świeczkę dostałam od Ani .
czwartek, 31 lipca 2014
poniedziałek, 28 lipca 2014
Czas na sukienki
Oj za gorąco na coś większego , pozostaje jedynie tworzyć takie sukieneczki .
Jedna to " porzeczkowa panienka "
A druga "błękit nieba "
Laleczki mają 11 cm - tak ,tak laleczki jak by inaczej to bliźniaczki przecież .
A po skończonej pracy - siedząc na leżaczku podziwiam lilie ,
które mają po 2 olbrzymie kwiaty , a wyglądają tym bardziej ciekawie ,że są niskie .
Wszystkie trzy są żółte i o takich wielkich kielichach .
A miały być wysokie i kolorowe
A druga "błękit nieba "
Laleczki mają 11 cm - tak ,tak laleczki jak by inaczej to bliźniaczki przecież .
A po skończonej pracy - siedząc na leżaczku podziwiam lilie ,
które mają po 2 olbrzymie kwiaty , a wyglądają tym bardziej ciekawie ,że są niskie .
Wszystkie trzy są żółte i o takich wielkich kielichach .
A miały być wysokie i kolorowe
czwartek, 24 lipca 2014
Było i nie ma
Ja już tak mam ,że jeżeli tylko pokażę jakiś choćby mały fragment robótki , to już po niej .
Końca się nie doczeka i już .Zawsze coś stanie na przeszkodzie , tak było i tym razem . Niby wszystko tak jak ma być , a jednak źle leży to i już go nie ma . Został tylko duży kłębek włóczki . Będzie coś innego, bo z tej samej włóczki nie robię tego co było . Takich rzeczy pokazanych to mam kilka i już są przeznaczone do prucia . Czy i Wy tak macie ?
oraz te troszkę cięższe .
I książki czytane z synem .
Końca się nie doczeka i już .Zawsze coś stanie na przeszkodzie , tak było i tym razem . Niby wszystko tak jak ma być , a jednak źle leży to i już go nie ma . Został tylko duży kłębek włóczki . Będzie coś innego, bo z tej samej włóczki nie robię tego co było . Takich rzeczy pokazanych to mam kilka i już są przeznaczone do prucia . Czy i Wy tak macie ?
Czytadełka
Bardzo dawno nie pisałam o przeczytanych książkach to szybciutko naprawiam ten błąd. Książki proponowane na lato,I książki czytane z synem .
niedziela, 20 lipca 2014
Czyżby niż ?
Upał ,że paść można a mi się jagodzianek zachciało . Słodyczy nie jadam a tu taka chętka - jak nic niż idzie .Przecież jest stwierdzone naukowo na nadchodzący niż więcej jemy . No i tego z czystym sumieniem się trzymajmy .
I tak z taką wielką ochotą na jagodzianki wstałam i jeszcze bez śniadania wzięłam się do pracy .
Ciasto rośnie - jagody wymieszałam z łyżką dżemu to lepiej się nakłada i nie potrzeba cukru .
Blacha wysmarowana masłem ,żeby bułeczki ładnie pachniały . Przed pieczeniem jagodzianki posmarowałam mlekiem .
Piekarnik nagrzany no to do pieca - upieczone polukrować i GOTOWE !
No teraz można wypoczywać - zasłużyłam ! Aha to są moje pierwsze jagodzianki - cioteczko dziękuje za naukę .
I tak z taką wielką ochotą na jagodzianki wstałam i jeszcze bez śniadania wzięłam się do pracy .
Ciasto rośnie - jagody wymieszałam z łyżką dżemu to lepiej się nakłada i nie potrzeba cukru .
Blacha wysmarowana masłem ,żeby bułeczki ładnie pachniały . Przed pieczeniem jagodzianki posmarowałam mlekiem .
Piekarnik nagrzany no to do pieca - upieczone polukrować i GOTOWE !
czwartek, 17 lipca 2014
Na nalewki przyszedł czas !
Lato to czas robienia nalewek . Chociaż teoretycznie niektóre z nich nadają się od razu do spożycia to jednak pełnię aromatu uzyskują dopiero po 2-3 miesiącach . Ja należę do tej drugiej grupy i delektuje się nalewkami dopiero w długie jesienne wieczory . Oto moje ulubione .
Zrywamy i zalewamy koniakiem . Ustawiamy na słonecznym parapecie .
Po miesiącu zlewamy nalewkę do butelki ,a maliny zasypujemy cukrem z odrobiną wanilii .
Ustawiamy na parapecie gdy cukier się rozpuści / 1 m-c / przeciskamy maliny przez gazę a sok łączymy z miesiąc wcześniej odlaną nalewką . Po kolejnym miesiącu łączenia się smaków maliniak gotowy do spożycia .
Wysuszone porzeczki zalewamy wódką + spirytusem /1:1/ + przekrojona wanilia .
Zakręcamy i odstawiamy na słoneczny parapet na okres m-ca . Co kilka dni słojem należy potrząsnąć .Po tym czasie nalew zlewamy ,a porzeczki zasypujemy cukrem i znowu na parapet . Gdy cukier się rozpuści wyciskamy porzeczki a sok łączymy z nalewem .
Zamknięte nalewki odstawić w chłodne miejsce na 3 m-ce po tym czasie Smoczycą można się delektować .
Na moim parapecie nabierają mocy Smoczyce z czerwonej i czarnej porzeczki .
Maliniak dyrektorski !
Z malinami sprawa jest bardzo prosta .Zrywamy i zalewamy koniakiem . Ustawiamy na słonecznym parapecie .
Po miesiącu zlewamy nalewkę do butelki ,a maliny zasypujemy cukrem z odrobiną wanilii .
Ustawiamy na parapecie gdy cukier się rozpuści / 1 m-c / przeciskamy maliny przez gazę a sok łączymy z miesiąc wcześniej odlaną nalewką . Po kolejnym miesiącu łączenia się smaków maliniak gotowy do spożycia .
Smoczyca
To nalewka z czerwonych lub czarnych porzeczek .Zakręcamy i odstawiamy na słoneczny parapet na okres m-ca . Co kilka dni słojem należy potrząsnąć .Po tym czasie nalew zlewamy ,a porzeczki zasypujemy cukrem i znowu na parapet . Gdy cukier się rozpuści wyciskamy porzeczki a sok łączymy z nalewem .
Zamknięte nalewki odstawić w chłodne miejsce na 3 m-ce po tym czasie Smoczycą można się delektować .
Na moim parapecie nabierają mocy Smoczyce z czerwonej i czarnej porzeczki .
poniedziałek, 14 lipca 2014
Nasionka maków !
Nasionka maków sukcesywnie zostają zbierane i suszone .
Dziewczyny , które były chętne na ziarenka proszone są o przesłanie danych na maila .
Wiadomość dla wszystkich zainteresowanych !
piątek, 11 lipca 2014
Tygrysia ale czy lilia
Zobaczyłam je i mnie zachwyciły .......
postanowiłam coś podobnego sobie zrobić .
Dłubałam , dłubałam i mam.........
....... moje kwiatki ,
a że kropeczkami przypominają mi lilie tygrysie
to tak i je nazwałam .
Tunika robiona bezszwowo .
Włóczka akryl jeden motek 300g.
Inspiracja pochodzi ze strony http://selenaart.ru/post200387103/
Model jednak bardzo się różni od oryginału .
postanowiłam coś podobnego sobie zrobić .
Dłubałam , dłubałam i mam.........
....... moje kwiatki ,
a że kropeczkami przypominają mi lilie tygrysie
to tak i je nazwałam .
Tunika robiona bezszwowo .
Włóczka akryl jeden motek 300g.
Model jednak bardzo się różni od oryginału .
sobota, 5 lipca 2014
Buszująca pomarańcza
Wystrojona mała dama buszowała wśród zieleni .
raz w spódnicy.
Wzorek zaczerpnięty z motywów norweskich .
Po wycieczce czas odpocząć .
Jak siebie znam to niedługo znowu będzie jakiś mały przerywnik .
Subskrybuj:
Posty (Atom)



