Maliniak dyrektorski !
Z malinami sprawa jest bardzo prosta .Zrywamy i zalewamy koniakiem . Ustawiamy na słonecznym parapecie .
Po miesiącu zlewamy nalewkę do butelki ,a maliny zasypujemy cukrem z odrobiną wanilii .
Ustawiamy na parapecie gdy cukier się rozpuści / 1 m-c / przeciskamy maliny przez gazę a sok łączymy z miesiąc wcześniej odlaną nalewką . Po kolejnym miesiącu łączenia się smaków maliniak gotowy do spożycia .
Smoczyca
To nalewka z czerwonych lub czarnych porzeczek .Zakręcamy i odstawiamy na słoneczny parapet na okres m-ca . Co kilka dni słojem należy potrząsnąć .Po tym czasie nalew zlewamy ,a porzeczki zasypujemy cukrem i znowu na parapet . Gdy cukier się rozpuści wyciskamy porzeczki a sok łączymy z nalewem .
Zamknięte nalewki odstawić w chłodne miejsce na 3 m-ce po tym czasie Smoczycą można się delektować .
Na moim parapecie nabierają mocy Smoczyce z czerwonej i czarnej porzeczki .
24 komentarze:
uwoielbiam nalewki i mam ochote na malinowa
Oj! Smakowitości proponujesz...
Dobre pomysły na nalewki. W tym roku też się pokusiłem i zrobiłem trzy: z kwiatów czarnego bzu, czarnej porzeczki i z orzecha włoskiego.
Chętnie bym sie wprosiła na degustację w zimowy wieczór.
O mamuniu Ewa ale smaka narobiłaś. Ta nalewka z malin musi być boska do herbatki i na surową. Mniam!! Chyba się skuszę bo w sumie roboty z tym wiele nie ma a słonca Ci u mnie dostatek.
Pozdrawiam
Nie mogę tego czytać. Mam buzię pełną śliny. Matko kochana, powinnaś napisać, że blog się zrobił tylko dla dorosłych :-P
Idę do szafki , mam chyba tam jeszcze jakąś starą nalewkę. Narobiłaś mi "smaka".
Naleweczki w jesienne wieczory smakują najlepiej :) Ja zrobiłam już nalewkę z płatków róży , teraz przymierzam się do malinowej ,a z porzeczek czerwonych w tym roku będzie winko :)
Lubię naleweczki w długie jesienne wieczory szczególnie różaną,a Twoja z malin bardzo interesująca...
Pozdrawiam słonecznie
Nalewki nalewkami, ale nazwy mają świetne, "Smoczyca" wymiata. To coś, co z pewnością rozgrzeje w zimowy wieczór. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na Candy
Wow, ale nalewek :) W tamtym roku robiłam pigwową, ale szybko znikła:( Twoje owocowe wyglądają rewelacyjnie, zaciekawiła mnie te z koniakiem.
Naleweczki też lubię robić.Kosztowna sprawa ale warta kazdej ceny i okresu wyczekiwania.Pozdrawiam
Pas de confiture ??? Avec de si beaux fruits !
Bon weekend !
Anna
lubię nalewki i chętnie skorzystam z przepisu :)
Zabieram te przepisy do swojej kolekcji, u mnie nabiera mocy nalewka z kwiatów czarnego bzu i nalew na agrestówkę...
Ja też nastawiłam nalewki - malinową, z czarnej porzeczki i wiśniową. Zobaczymy, czy mi się udadzą...
Pozdrawiam,
Asia
Pychotki:)Ja pierwszy raz w życiu zabieram się za robienie nalewek i jak na razie przygotowałam już nalewkę z dzikiej róży, a teraz biorę się za wiśnie :)
Jak dla mnie najlepiej nadają się na zimne wieczory :)
Dzięki za takie fantastyczne przepisy :) Może któryś uda mi się wypróbować... Życzę dalszych takich miłych prac...
Pozdrawiam wakacyjnie :-)
sam smakołyk ... pozdrawiam ciepluteńko
Ta malinowa mnie zaintrygowała:-)
Fajne ma przepisy pod ręką , nie muszę szukać po internecie:) Przynajmniej jestem pewna , ze wiarygodne. Dziękuję i pozdrawiam
normalnie sie zaśliniłam
Uwielbiam i porzeczkową, i malinową, a do tych dwóch dołożyłabym jeszcze wiśniową :) Pozdrawiam
Ula la ale produkcja jaka wykwintna ach na jesienny wieczorek bym wpadła ;) pozdrawiam
Prześlij komentarz