sobota, 9 sierpnia 2014

Szerszeń z marchewką !

     Mam ten problem pierwszy raz - szerszenie zjadają mi lilaki .

 Jestem pełna obaw i niepokoju gdyż  dowiedziałam się ,że w takim przypadku szerszenie budują sobie gdzieś w pobliżu gniazdo .
   Tylko czy moje bzy tą inwazję przetrzymają ?
                                      

                                       Z marchewki !

        Nie wiem czy znacie Marchewkowiec ale dla mnie jest to najprostsze ciasto . W dodatku zawsze się udaje i szybciutko robi .
Wystarczy tylko ubić jajka z cukrem , dodać olej, mąkę , proszek , cynamon........
..............no i oczywiście marchewkę , dużo marchewki .........
............ oraz bakalie ja dodaję rodzynki i żurawinę .
I otrzymujemy takie oto ciasto . 
W wersji świątecznej dodaję przyprawę do piernika  lub polewam galaretką .
                A w zwykły dzień wystarcza  posypaniem cukrem pudrem .........pycha ,
 no tylko te szerszenie !!!!!!!!!!!

12 komentarzy:

Myszkimama pisze...

Obserwuj , gdzie szerszenie lecą- mogą mieć gniazdo w pobliżu. My likwidowaliśmy takie gniazdo dwa tygodnie temu, było nad pokojem dzieci- okazało się że znalazły jakąś maciupeńką dziurkę i przez nią właziły pod dach. Po zatruciu naliczyłam ich piętnaście, a z gniazda wyleciało kilkanaście larw. Gniazdo zdjęte, już taki długi czas - a wciąż wieczorem jakiś zaginiony w akcji dobija się do okien.
Ciasto wygląda pysznie.

Anna Iwańska pisze...

Ciasto marchewkowe faktycznie jest szybki i pycha, Dzieki Ewuniu że przypomniałs mi ten przepis.
Ja miałam kiedys na działce w altance szerszenie - masakra musielismy wezwać fachową pomoc bo sami nie bylismy w stanie sie ich pozbyć. To co zobaczyłam po truciu przerosło moje wyobrażenia . Zobcz Ewciu gdzie one lecą , może gniazdo nie jest u ciebie .
Pozdrawiam

halszka pisze...

Z szerszeniami nie ma żartów.Miałam na strychu i musiałam wzywać straż pożarną by usunęła olbrzymie gniazdo.Panowie strażacy w specjalnych kombinezonach strząsneli całe gniazdo do worka i wywiezli do lasu.Ciasto super.Miłej niedzieli.

halszka pisze...

Wyskoczył komentarz dwa razy ale widzę że nie tylko mnie to się zdarza.Przepraszam Ewuniu,

ashki pisze...

Jak ja się boję szerszeni. Co roku obserwuję czy skubane gdzieś sobie u mnie gniazda nie robią.

sosnowygaik pisze...

U moich rodziców też szerszenie upodobały sobie bzy. Najgorzej jak ogryzą gałązkę dookoła. Wtedy może zamierać.

Basia Nolberczak pisze...

U mnie w zeszłym roku na podwórku w ziemi były trzmiele ale nie robiłam nic bo one nie są agresywne jak się ich nie wkurzy:)) We wrześniu się skończyło bo trzmiele wyleciały i gniazdo opustoszało :) pozdrawiam

Ирина Никитина pisze...

Замечательный торт. Я делала примерно так, но без моркови, теперь попробую положить морковь. С уважением!

Elunia pisze...

tez miałam szerszenie w zeszłym roku-koszmar

Marille pisze...

Dzięki za przepis na takiego fajnego marchwiaczka :) I bardzo pięknie dziekuję za nasionka makowe :)))
Pozdrawiam ciepło :-)

Beti K pisze...

Jutro upiekę sobie takie ciasto!! pamiętam je z dzieciństwa , mama piekła.....dziękuję i pozdrawiam :)

Lucy pisze...

Bardzo lubię ciasto marchewkowe:)))
Pozdrawiam