W ramach działkowego luzu wykleiłam sobie słoiczki .
Nazbierało się ich troszkę to postanowiłam je zagospodarować.
Przecież to tak mało potrzeba - tylko kawałek materiału i wstążeczki ,
a wykonanie trwa o wiele szybciej niż wyklejanie serwetką .
Pierwszy słoiczek tak mi się spodobał ,że chwyciłam za następne .
No ,a teraz zgadnij kotku co mam w środku ,czyli trzeba się przyzwyczaić do kolorów słoiczka .