Muszę przyznać , że robienie takich maleństw sprawiło mi niesamowitą frajdę . Zawsze wydawało mi się ,że takie maleństwa to niesamowicie trudna sprawa - bo przecież duża głowa , małe rączki , ale udało mi się i im więcej robiłam tym kolejnych pomysłów coraz więcej .
to nakrycie głowy jest niezbędne .
Na promenadzie jak to na promenadzie może też wiać wiatr to i żakiecik się przyda .
A jak spędzamy czas na plaży to majteczki są nieodzowne .
I tak wystrojone możemy iść na spotkanie .





24 komentarze:
Świetne są takie ubranka. Jak byłam mała to też robiłam lalkom sukienki na szydełku. Oczywiście nie były tak dopracowane jak Twoje.
Szałowe i modne
Twoje laleczki są coraz bardzie eleganckie, śliczne sukieneczki i kapelusiki świetne, pozdrawiam.
Cudne stroje dla maleńkich elegantek :-)
Pozdrawiam serdecznie.
Lovely,so sweet <3!!
Greetings.
Szkoda, że nie mam ani jednej lalki w domu :-(
Piękne te ubranka
Hai creato vestiti molto belli per le "due fotomodelle"!
Bye, bye Elli
Prześliczne te ubranka:)
Ewa jak zawsze rewelacja , że też masz cierpliwość do tych miniaturowych ubranek . Są śliczne.
Przypominam o wyborze serwetki na świeczniki :-)
Pozdrawiam
Ubranka dla lalek piękne.
elegantki
Laleczki w tych strojach wyglądają po prostu ślicznie i słodziutko :)
Zapraszam też do siebie na Candy - http://marilles-crochet.blogspot.com/
Pozdrawiam :-)
Modne i eleganckie,Podziwiam i pozdrawiam serdecznie.
fajniusie...pa!
Ale świetne , że masz cierpliwość do takich maleństw , pozdrawiam Dusia
Prześliczne:)
Замечательная одежда для кукол! Мне очень все нравиться. С уважением!
A może spróbuj zrobić dla nich kiecki na drutach...?
Weź pończosznicze dwa nabierz tak ze 12-15 oczek i nie przejmuj się tylko rób rurkę... Brakuje mi czasu, żeby wypróbować wszystkie pomysły
Tzn. gdybym ja dostała taką kieckę jak te lale na promenadę to na prawdę musiałabym tam spotkać kogoś wyjątkowego, żeby ją zdjąć ;-)
Do zobaczenia w poniedziałek :-)
naprawdę
Piękne ubranka :) a paluszki Cię nie bolą od dziergania tak maleńkich ubranek? Pozdrawiam :)
Coś niesamowitego na takie małe laleczki zrobić takie cudeńka :)
Laleczki przepięknie wystrojone!!! Nad kapelusikami się rozczuliłam, bo pamiętam, że dokładnie takie robiłam jak byłam małą dziewczynką:)
Śliczne ubranka
Dziewczyno!!! Jesteś niesamowicie zdolna!!!!! A takie kapcie z posta wyżej to moja babcia miała w swojej pufie i zawsze się ich brzydziłam, a wszystkie ciotki je zakładały i piszczały jakie wspaniałe. A teraz wracają do łask, przypominają baleriny i chyba sama też bym założyła z chęcią :) Tylko gorzej jak mokro w kuchni, co czasem się zdarza, kapcie od razu zdeptane i mokre. Pozdrawiam Cię serdecznie :) http://decupug.blogspot.com/
Prześlij komentarz