czwartek, 30 października 2014

Czytając - wspominam !


         " Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata" - to wspomnienia młodego podróżnika , który swoje przeżycia opisywał na blogu .Pełna kolorowych fotografii napisana  "lekkim językiem "sprawia ,że czyta się lekko i przyjemnie.
 Iwona Jurczenko - Topolska opisała swoje przeżycia związane z adopcją trójki dzieci . Obiecała im ,że ich nigdy nie opuści - dzisiaj nie ma jej już z nami . Polecam !
 
"  Czas na mnie " to wspomnienie o Maćku Kozłowskim pisane przez jego żonę .
                                                   Tej pozycji nie trzeba przedstawiać .


poniedziałek, 27 października 2014

Strojnisia

          Mała dama ma etap sukienek z falbanką i takie stroje zamówiła dla swoich laleczek.Chyba odezwała się moja przekorna dusza bo jakieś marne te falbanki.No cóż najwyżej cioteczka podpadnie .

                            " Ślubna "--biała sukienka powstała po rozmowie na temat ślubu

                                " Spokojna elegancja " to sukienka  w ulubionym kolorze
                         
                                  " Wirująca " bo jak tu nie tańczyć w takim fasonie
              Trzy laleczki to i trzy sukienki . Jak znam moją ulubienice to będzie telefon po następne stroje - co obstawiacie : spodnie , bluzki , kapelusze . A może całkiem coś innego jakiś śpiworek , czy kocyk . Zobaczymy .                   

środa, 22 października 2014

Jednak plaga

     No i wywołałam . Nie wiem jak u Was , ale u mnie jest plaga biedronek . Marnie mają się ci , którzy mieszkają na parterze , bez siatek w oknach nie da rady egzystować - wszędzie pełno kropkowanych .
 Co dziwne biedroniaste nie występują w całym mieście tylko w niektórych dzielnicach , ale tak czy inaczej poczuwam się do winy i przyznaję się do  wywołania plagi .

                          Moje ostatnie biedronki powstały na życzenie sąsiadki , małej Hani .

  Oczy przyszywałam w czasie oglądania filmu "Szkoła stewardes " , kto widział to wie dlaczego są tak przyszyte .
                    A teraz ogłaszam wszelkie biedronki i inne komary idźcie spać .

piątek, 17 października 2014

Raj nietoperza

      Oj nareszcie skończony . Nietoperka zaczęłam dziergać gdzieś w maju i bardzo szybko go przybywało . Pozszywałam ramiona ,wykończyłam dekolt , a gdy zostało tylko zszycie boków to ........
 ....... odłożyłam go na kilka miesięcy . No cóż miał być na chłodne letnie dni , a lato było upalne to przeleżał w szafce.

      Teraz po pracach remontowych mieszkaniowo- działkowych  nietoperka odnalazłam . Wyciągnęłam maszynę i jest . Będzie na następne lato .

                                      

poniedziałek, 13 października 2014

Luksus z Aspen

      Miałam super szczęście bo gdy Aspen Yarn ogłosiła rozdawajkę  zapisałam się i wygrałam zapinkę .Mój prezent pochodzi z Indii i służy do zapinania sari .

     Zapinka jest ładna i już robię do niej sweterek , taki żeby móc ją odpowiednio wyeksponować ./Na razie prezentacja na szaliku ./

 Aspen Yarn możecie znać z fb . Prowadzi ona znaną pasmanterię wysyłkową ,gdzie można znaleźć różne luksusowe cudeńka . Strona TUTAJ
Od kilku miesięcy mam luksus Aspen w mojej miejscowości - niestety nie tak łatwo przejechać w godzinach szczytu z jednego krańca miasta na drugi i jeszcze nie podziwiałam super urządzonego wnętrza i jego asortymentu . No cóż widać za długo pracuję , ale jakieś wolne w końcu się trafi i spotkamy się w " Świecie włóczki " . 
 Aspen Yarn bardzo dziękuję za super prezent .

wtorek, 7 października 2014

Koniec z cyklamenem

           Koniec , koniec ,koniec nie tylko z cyklamenem , ale z kapciami w ogóle .
              
 Mam nadzieję przy tym, postanowieniu wytrwać i tego się trzymać . Robienia kapciuchów mam dość , a na dodatek mój pomysł , żeby mieć kapcie dla gości spalił na panewce .Kapcie rozeszły się jak świeże bułeczki , a ja zostałam z niczym .
 
     Cyklamenowa seria powstała na specjalne zamówienie miłośniczki tego koloru .

środa, 1 października 2014

Na plażę i promenadę

                   Na promenadę to ostatnie stroje dla najmniejszych 11 cm laleczek.
 Muszę przyznać , że robienie takich maleństw sprawiło mi niesamowitą frajdę . Zawsze wydawało mi się ,że takie maleństwa to niesamowicie trudna sprawa - bo przecież duża głowa , małe rączki , ale udało mi się i im więcej robiłam tym kolejnych pomysłów coraz więcej .
            Na spacerek po promenadzie powstały sukieneczki , ale przecież jak jest ciepło
                                                   to nakrycie głowy jest niezbędne .
        Na promenadzie jak to na promenadzie może też wiać wiatr to i żakiecik się przyda .
 A jak spędzamy czas na plaży to majteczki są nieodzowne .
I tak wystrojone możemy iść na spotkanie .