wtorek, 30 grudnia 2014

To już było !

   Koniec roku wiele się działo , czas na małe podsumowanie. A był to czas strojów :
                                ....... dla najmniejszych .
                                                     ....... dla troszkę większych .
                                    .......... dla dużych bliźniaczek .
                                    .............i dla największej  .
                     Trzeba również było zadbać żeby  nie zmarzły nogi ,
                                              oraz głowa .

                              O  szyję również zadbałam .
                          W wolnej chwili pobawiłam się filcem , szmatkami i .......
                           W święta przyszedł czas na nowe inne dekoracje .
     Na koniec rzeczy z których jestem dumna . To oczywiście narzuta , która kosztowała mnie dużo czasu , ale w zamian zlikwidowała zapasy niechcianej włóczki . Wspomnę również o wianku z opakowań po jajkach , wycinanie i klejenie to dobrych kilka godzin pracy .
     Wynik czytelniczy  85 książek , czyli rekord z tamtego roku nie pobity ale tez miałam mnóstwo innych zajęć to i czasu na czytelniczy relaks dużo mniej .


A dla Was Wszystkich dużo ,dużo zdrowia ,wszelkiej pomyślności i oby każdy nowy dzień  2015 roku przynosił radość i zadowolenie 

 
Bonne Année! Happy New Year ! Šťastný Nový Rok!  

Честита Нова Година! Sretna Nova godina! Ευτυχισμένο το Νέο Έτος! Среќна Нова Година! Godt Nyttår! Feliz Año Nuevo! Godt Nytår! Gelukkig Nieuwjaar! Feliz Ano Novo! Glückliches Neues Jahr!  

Srećna Nova godina !З Новим Роком! Boldog Új Évet! Buon Anno! Срећна Нова година!

sobota, 27 grudnia 2014

Zazdrość czy podziw


      Zabierałam się do tego projektu już dawno ale ..... zacznę od początku . Na blogu u Ilonki  Tutaj  zobaczyłam cudo zrobione z opakowań po jajkach . Zobaczyłam i pełna podziwu postanowiłam z zazdrości coś podobnego stworzyć .
     Hm tylko  jak znaleźć tyle opakowań po jajkach  , kiedy już byłam całkiem zrezygnowana zaszłam do pobliskiego warzywniaka i spytałam się czy nie mają tym razem za dużo plastikowych opakowań . Jakież było moje zdziwienie kiedy właścicielka sięgnęła pod ladę i wyjęła mi tak szukane opakowania . Warunek był jeden zrobię mam przynieść pokazać .
 
 I tak  wzięłam się do pracy . Przy pomocy męża , który mi obcinał zbędne elementy plastiku , przygotowałam większą liczbę mniejszych i większych płatków . Z braku wstążki słomianą podkładkę obkleiłam białym materiałem .
                     Następnie przyszedł czas na sklejanie różyczek - wyszły  44 sztuki .
   W połowie pracy zorientowałam się  iż mam jednak za mało różyczek . Dobrze że był pod ręką bukiecik z  łososiowymi różyczkami .
       Końcowy efekt wianka przerósł moje wyobrażenie o nim , prezentuje się suuuperowo i jest fajną ozdobą stołu .
                                   Teraz tylko trzeba pokazać w warzywniaku .
 Moje uwagi
- na wianek 23 cm potrzeba jakieś 60 kwiatków / jak widać ja w środku mam tylko zielone gałązki bo już zabrakło różyczek .
- opakowania są różne pod względem koloru jak i wielkości / moje to 4 kolory opakowań /
- każdy  kwiatek u mnie składa się z 6 miejscach po jajeczkach / 2 duże płatki i 4 małe płatki /
- na ten wianek zrobiłam 264 płatki czyli wykorzystałam ok 26 pojemników / potrzebna tylko dolna część opakowania /
- odnośnik do kursu robienia wianka znajdziecie u Ilonki

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Srebrny pył

                     

              Gwiezdny pył spadł dziś na ziemię.
               Gwiezdny pył rozproszył cienie.
               Rozjaśnił nam twarze, na rzęsach siadł.
               Wokół drgają iskierki tysiąca pragnień, marzeń......
               Gwiezdny pył świat nam rozbielił.
               Gwiezdny pył drogę wyścielił.
               Rozjaśnił nam twarze, na rzęsach siadł.
               Wokół drgają iskierki tysiąca pragnień, marzeń.
                                                 sł. Jadwiga Has


                 I z pragnieniem  białych , srebrzystych najbliższych dni
                             życzę Wam  Wszystkim

                   SPOKOJNYCH lub SZALONYCH
                        jak kto woli , ale zawsze
                  ZDROWYCH oraz RADOSNYCH
                    ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA !
                                                          Ewa

sobota, 20 grudnia 2014

Dla krasnali

              Miałam troszkę czasu to się pobawiłam i zrobiłam  świąteczne czapeczki dla  krasnoludków .
          Ponieważ czapeczki mają służyć jako dekoracja drzewka na dworze to tym razem  wykorzystałam starą rurę z odkurzacza .Tym sposobem nawet jak będzie mokro maleństwom nic się nie stanie .

       Każda czapeczka jest inna , podobne ale jednak  różnią się między sobą .

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Złe dobrego początki

            Hm dawno , dawno temu a guzik bo wcale nie tak dawno . No dobra widząc wasze cuda postanowiłam zrobić gwiazdeczki .  Wzięłam biały kordonek i zaczęłam tworzyć ,chciałam  zrobić każdą  gwiazdkę inną. Miały być jedyne i niepowtarzalne i to mi się udało . Nie ma takich samych gwiazdeczek , bo wzory powstawały w mojej głowie w trakcie robienia .Jak to zwykle u mnie zdjęcia zrobione zanim gwiazdki zostały  ładnie naciągnięte .
 
                                    Na zielonym tle są białe .
                    Natomiast na czerwonym gwiazdki w kolorze ecru .
                 Jeszcze zrobiłam takie ze złotą nitką / choinka w pracy /

      Narobiłam ich całe mnóstwo i byłam z siebie strasznie dumna . Usztywniłam , naciągnęłam , spojrzałam i zamarłam . Dopiero wtedy spostrzegłam różnicę  - Wasze gwiazdki są cieniutkie delikatne ja wzięłam za gruby kordonek . No cóż na błędach się człowiek uczy - teraz już będą superowe .

                                    A to moja tegoroczna  choinka w pracy w białych ozdobach .

 Hm nie będą superowe bo koleżance takie właśnie grubaśne się podobają .Mam zrobić srebrne i biało srebrne no to robię - cieniutkie , delikatne powstaną może w przyszłym roku .

środa, 10 grudnia 2014

Tęczowa zieleń

    Ostatnio usłyszałam : ciociu zrobisz mi sukienkę dla lalki ?
Spojrzałam Wiki trzymała w ręce lalkę typu Evi /11 cm / , hm taka mała czemu nie .
Oczywiście Wikuniu zrobię, daj lalkę , powiedziałam wyciągając rękę .
 Ale nie dla tej lalki odpowiedziała moja ulubienica i pobiegła po odpowiednią lalę .
 Zobaczyłam  i odetchnęłam : jak to dobrze ,że  przed wyjazdem zabrałam więcej włóczki .
 
 Sukienka miała być tęczowa , a przyszła właścicielka  podbiegała co chwilkę mówiąc teraz ten kolor .
     Wyszła mi kreacja taka dwustronna czyli obojętnie jak się założy będzie dobrze .
       Z racji ilości nitek do schowania moja wizyta u Wiki , się przedłużyła . Rodzinko wybaczcie , ale dziecku nie odmówię .
         A tu  pożyczona lalce opaska z  posta Tutaj  .

piątek, 5 grudnia 2014

Z czarcim błyskiem

        Syn poprosił mnie o zrobienie szalika dla koleżanki . Synowi się nie odmawia , ale problem w tym ,że szalik miał być czarny .
     Ja czarnego po prostu nie trawię , to dla mnie nie kolor . No ale cóż słowo się rzekło
         i trzeba było zrobić . Żeby przełamać czerń dodałam   nitkę  Rozetti Cotton Gold i szal zaczął się mienić .
       No ale żeby za bardzo się nie świecił  , dalsza część otulacza jest już bardziej spokojna .
   Starałam się zrobić tak ,żeby po założeniu  cekiny były po tej samej stronie , a reszta kominka została czarna . No i chyba mi się udało .Takim to oto sposobem i wilk syty i kominek powstał .
                                     A tu otulacz na szyi nowej właścicielki .