piątek, 26 czerwca 2015

Podróże małe i duże - Podróż sentymentalna

          O tym , że bardzo lubię przebywać w Warszawie wspominałam już kilka razy . Tak już jest , że lubi się miejsca gdzie przebywało się w młodości . I chociaż Warszawa nie była miejscem docelowym moich wakacji to przebywając kilka kilometrów dalej zawsze ją odwiedzałam . A ponieważ ostatnio podróżuję samochodem ,to tęskniłam już za widokiem miejsc młodości . I tak skorzystałam z pierwszej nadarzającej się okazji ,żeby do stolicy pojechać pociągiem .
  Moja podróż pociągiem zaczęła się nocą tak ,żeby rano zacząć podążać znanymi ścieżkami . Jednak o godz 7 powitał mnie w Warszawie deszcz , który postanowiłam przeczekać na dworcu Wschodnim . Po kawce i śniadanku pełna sił i chęci wyszłam z dworca godzinę później . Po deszczu zostały już tylko kałuże .
 I chyba ,żebym nie dostała szoku przywitał mnie dobrze znany widok z XX wieku .
                                  Ale tuż obok już nowe , nowoczesne budynki .
Zakłady spirytusowe zmieniły  nazwę .
Okiennice , poddasze i pietra w górę .
                          Ul. Brzeska kawałek odnowionego budynku i dalej stare dobrze znane .
                                 Za rogiem Bazar Różyckiego ciekawe jak on się zmienił.
                            Inny asortyment ale klimacik ten sam .
     Przy ulicy Stefana Okrzei witają nas twarze tak dobrze znane . To nowe kino Praha - budynek wybudowany od podstaw .
 U zbiegu ulic Floriańskiej i Kłopotowskiego natykamy się na pomnik Praskiej Kapeli Podwórkowej .  Pomysłodawca pomnika był arcybiskup Sławoj Leszek Głódź .      
                             Jeszcze tylko rzut oka na nowe i stare i jesteśmy ...
                 ........... przy Bazylice Katedralnej Św. Łukasza ......
  ............ gdzie natkniemy się na pomnik ks. Ignacego Skorupki .
  Jesteśmy już na wysokości ZOO . Ja jednak skręcam w stronę gdzie widać przyciągające oczy kopuły . Cerkiew Metropolitalna Św. Marii Magdaleny powstała w XIX w .
     Kawałeczek dalej stał pomnik Braterstwa Broni - tzw Czterech Śpiących dzisiaj w tym miejscu jest stacja metra i to chyba jest największa zmiana Warszawskiej Pragi .
 W miejscu moich przesiadek zamiast dworca PKS powstało Centrum Handlowe . Ale ja tym razem  nie szukam autobusu . Moja podróż sentymentalna dobiegła końca .Schodząc do stacji metra żegnam Pragę .

5 komentarzy:

Monika S pisze...

Wow! A gdzieś Ty się kobieto w moje strony zaplątała? ;)
Pozdrawiam ;)

Crissi pisze...

Beautiful pictures!
Hug Crissi

Jo Anna pisze...

Eh, te wspomnienia...
ja też tęskinię za moją Łodzią

Elunia pisze...

dziękuję za wycieczkę

Inka pisze...

po lewo bazar Różyckiego a po prawo -
Muzeum Starej Pragi :))) pozdrawiam