Moja podróż pociągiem zaczęła się nocą tak ,żeby rano zacząć podążać znanymi ścieżkami . Jednak o godz 7 powitał mnie w Warszawie deszcz , który postanowiłam przeczekać na dworcu Wschodnim . Po kawce i śniadanku pełna sił i chęci wyszłam z dworca godzinę później . Po deszczu zostały już tylko kałuże .
I chyba ,żebym nie dostała szoku przywitał mnie dobrze znany widok z XX wieku .
Ale tuż obok już nowe , nowoczesne budynki .
Zakłady spirytusowe zmieniły nazwę .
Okiennice , poddasze i pietra w górę .
Ul. Brzeska kawałek odnowionego budynku i dalej stare dobrze znane . Za rogiem Bazar Różyckiego ciekawe jak on się zmienił.
Inny asortyment ale klimacik ten sam .
Przy ulicy Stefana Okrzei witają nas twarze tak dobrze znane . To nowe kino Praha - budynek wybudowany od podstaw .
Jeszcze tylko rzut oka na nowe i stare i jesteśmy ...
........... przy Bazylice Katedralnej Św. Łukasza ......
............ gdzie natkniemy się na pomnik ks. Ignacego Skorupki .
Jesteśmy już na wysokości ZOO . Ja jednak skręcam w stronę gdzie widać przyciągające oczy kopuły . Cerkiew Metropolitalna Św. Marii Magdaleny powstała w XIX w .
Kawałeczek dalej stał pomnik Braterstwa Broni - tzw Czterech Śpiących dzisiaj w tym miejscu jest stacja metra i to chyba jest największa zmiana Warszawskiej Pragi .
W miejscu moich przesiadek zamiast dworca PKS powstało Centrum Handlowe . Ale ja tym razem nie szukam autobusu . Moja podróż sentymentalna dobiegła końca .Schodząc do stacji metra żegnam Pragę .

5 komentarzy:
Wow! A gdzieś Ty się kobieto w moje strony zaplątała? ;)
Pozdrawiam ;)
Beautiful pictures!
Hug Crissi
Eh, te wspomnienia...
ja też tęskinię za moją Łodzią
dziękuję za wycieczkę
po lewo bazar Różyckiego a po prawo -
Muzeum Starej Pragi :))) pozdrawiam
Prześlij komentarz