poniedziałek, 2 listopada 2015

....kulą w płot ....


       Czasami tak jest ,że robię coś pełna zapału i werwy i naraz okazuje się ,że wychodzi gniot . Tak było i z tymi robótkami zaczęłam robić pełna wizji jak to ma wyglądać .
 Hm i na wizji się skończyło .



No cóż nietrafione rzeczy  poleżą jeszcze jakiś czas dopóki nie nabiorę chęci , żeby je spruć .

18 komentarzy:

Yvonne pisze...

Drugi udzierg jest fantastyczny. Dlaczego chcesz go pruć?

sosnowygaik pisze...

Często mi się zdarza, że jak coś w głowie zaplanuję od a do z i potem to wykonam, to wygląda zupełnie inaczej i nie tak jak chciałam. Teraz nie robię w głowie końcowych projektów, bo w trakcie tworzenia podsuwają mi się lepsze rozwiązania.

Iwona pisze...

Jeżeli całość Ci nie odpowiada, to może chociaż fragmenty tych udziergów wykorzystasz np. na komin. Czasami ten sam plan z innej włóczki też zupełnie inaczej wychodzi, pozdrawiam.

Urszula Cz.Nardello pisze...

jak dla mnie to obydwa zapowiadaja sie bardzo dobrze!!! Pozdrawiam

renya pisze...

Notorycznie mi się to zdarza - w wyobraźni pomysł wydaje się super, a w rzeczywistości już całkiem niekoniecznie.... Daj sobie trochę czasu, może Ci jeszcze wpadnie do głowy jak inaczej można udziergi zagospodarować, bo przecież pruć zawsze się zdąży:-)

Monika S pisze...

Znaczy się, że "nabierają mocy urzędowej " ;)
I dobrze, ja nie widzę nic w tym złego, Twoja wizją właśnie się klaruje ;)
Pozdrawiam :)))

Basia Nolberczak pisze...

Do numeru dwa koniecznie trzeba dorobić rękawy:) pozdrawiam

ankaskakanka pisze...

A mnie się oba podobają. Pozdrawiam.

nawanna pisze...

Jak się straci serce do robótki to trudno do niej wrócić, ale myślę że odpocznij i dokończ, nie pruj.
Pozdrawiam:)

olla123 pisze...

Kawał roboty w to włożyłaś! Mnie ten drugi się bardzo podoba! Rękawki by się przydały :-)

Anna Iwańska pisze...

Powiadasz gniot , hihi a myślałam , że tylko ja tak mam :-)
Ale wiesz Ewciu ten drugi wygląda bardzo fajnie , może jeszcze będą z niego ludzie :-)
Pozdrawiam

Marta K. pisze...

Ewo, mało pocieszające jest to, że nie jestem odosobniona w realizowaniu nietrafionych projektów, bo pracy i straconego czasu szkoda. Ten drugi projekt nie jest taki zły, może warto go skończyć.
Serdecznie pozdrawiam:)

HM Pstro pisze...

pruc i dalej dziergać! powodzenia Pstro

halszka pisze...

Tak czasami bywa.Spruć zawsze mozna,szkoda tylko pracy,może jak trochę poleży to pomysł się znajdzie na skończenie.Miłego dnia.

Renik pisze...

Drugi udzierg jest świetny! Ale rozumiem też, że może nie spełniać Twoich oczekiwań. Chyba każdemu zdarzają się takie wizje, którym rzeczywistość jakoś nie jest w stanie sprostać. Czasem warto zostawić takie robótki na trochę i później z nowym zapałem, a może i nowym pomysłem do nich powrócić. Z pewnością wymyślisz coś wspaniałego. :-)

Etoile pisze...

Wg mnie te prace wyszły bardzo fajnie, jeśli czujesz, że coś z nimi jest nie tak, to lepiej schować na jakiś czas niż od razu pruć, szkoda marnować tyle czasu i pracy... a może w między czasie wpadnie Ci do głowy jakiś fajny pomysł i przerobisz, pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie

dora pisze...

Dobry wieczór:) Alez nie ma co pruć,jest slicznie.Mozna zawsze jeśli sie już nie chce ciuszka spożytkować taki urobek na np.poduszkę,czy torbę ,albo komin.
Na zdjęciu 2 to już gotowa śliczna tunika!

ashki pisze...

Szkoda, że zrezygnowałaś bo zapowiadały się fajnie. Zwłaszcza drugi:)