wtorek, 30 czerwca 2015

Czerwony kapturek na wybiegu

     Robiąc porządki w śród książek natknęłam się na bajkę " Czerwony Kapturek " . Będąc dalej w temacie sukienek dla Barbie,to zaświtała mi myśl w głowie , a może by tak zrobić współczesnego Kapturka ? Pomysł jest to trzeba przystąpić do pracy.
                    I tak oto powstała szeroka spódniczka z falbanką i ozdobnymi perełkami .
                   Do tego gorsecik z różą i perełkami .
                                  Na głowę perełkowa opaska .               

                      Do kompletu sweterek z pomysłu TUTAJ

           Tylko czemu mam wrażenie , że zamiast współczesnego Czerwonego Kapturka powstała tancerka z Teatru Balszoj .

 Tak na marginesie z posta Balowa z cekinem , każda z  Was obstawiała drugi komplet ten elegancki z białym gorsecikiem - dzieci odwrotnie  . Chyba ze względu na koraliki . Jak nam się później gust zmienia .

Projekt  28 /52

piątek, 26 czerwca 2015

Podróże małe i duże - Podróż sentymentalna

          O tym , że bardzo lubię przebywać w Warszawie wspominałam już kilka razy . Tak już jest , że lubi się miejsca gdzie przebywało się w młodości . I chociaż Warszawa nie była miejscem docelowym moich wakacji to przebywając kilka kilometrów dalej zawsze ją odwiedzałam . A ponieważ ostatnio podróżuję samochodem ,to tęskniłam już za widokiem miejsc młodości . I tak skorzystałam z pierwszej nadarzającej się okazji ,żeby do stolicy pojechać pociągiem .
  Moja podróż pociągiem zaczęła się nocą tak ,żeby rano zacząć podążać znanymi ścieżkami . Jednak o godz 7 powitał mnie w Warszawie deszcz , który postanowiłam przeczekać na dworcu Wschodnim . Po kawce i śniadanku pełna sił i chęci wyszłam z dworca godzinę później . Po deszczu zostały już tylko kałuże .
 I chyba ,żebym nie dostała szoku przywitał mnie dobrze znany widok z XX wieku .
                                  Ale tuż obok już nowe , nowoczesne budynki .
Zakłady spirytusowe zmieniły  nazwę .
Okiennice , poddasze i pietra w górę .
                          Ul. Brzeska kawałek odnowionego budynku i dalej stare dobrze znane .
                                 Za rogiem Bazar Różyckiego ciekawe jak on się zmienił.
                            Inny asortyment ale klimacik ten sam .
     Przy ulicy Stefana Okrzei witają nas twarze tak dobrze znane . To nowe kino Praha - budynek wybudowany od podstaw .
 U zbiegu ulic Floriańskiej i Kłopotowskiego natykamy się na pomnik Praskiej Kapeli Podwórkowej .  Pomysłodawca pomnika był arcybiskup Sławoj Leszek Głódź .      
                             Jeszcze tylko rzut oka na nowe i stare i jesteśmy ...
                 ........... przy Bazylice Katedralnej Św. Łukasza ......
  ............ gdzie natkniemy się na pomnik ks. Ignacego Skorupki .
  Jesteśmy już na wysokości ZOO . Ja jednak skręcam w stronę gdzie widać przyciągające oczy kopuły . Cerkiew Metropolitalna Św. Marii Magdaleny powstała w XIX w .
     Kawałeczek dalej stał pomnik Braterstwa Broni - tzw Czterech Śpiących dzisiaj w tym miejscu jest stacja metra i to chyba jest największa zmiana Warszawskiej Pragi .
 W miejscu moich przesiadek zamiast dworca PKS powstało Centrum Handlowe . Ale ja tym razem  nie szukam autobusu . Moja podróż sentymentalna dobiegła końca .Schodząc do stacji metra żegnam Pragę .

wtorek, 23 czerwca 2015

Balowa z cekinem

         Miesiąc temu : "   Ciociu zrobisz mi sukienkę taką z cekinami ? Oczywiście ,że zrobię przecież wiesz jak lubię ubierać Twoje laleczki ."
 Hm ale cekiny w co ja się wpakowałam . Przecież z przyszywaniem to kupa roboty , no ale słowo się rzekło .
     Miesiąc się głowiłam jak z obietnicy wybrnąć , aż jakimś zmysłem  na 5 minut przed zamknięciem sklepu  wpadłam do  "ciuszka ". Pani już krzywo zaczęła na mnie spoglądać , a ja stanęłam przy drzwiach jak wryta - w koszu z drobiazgami leżała piękna cekinowa czapka .BINGO
Wystarczyło tylko rozpruć czubek czapki wciągnąć mocną gumkę i oto jest wspaniała cekinowa sukienka . W dole jest oryginalna gumka co daje fajny efekt bombki  .
                      Gorsecik  ozdobiłam koralikami . Z tyłu zapina się na zatrzaski .
                 Do kompletu dorobiłam jeszcze wściekle żółty sweterek .

                        Jak to czasami trzeba poczekać , żeby się nie narobić .
         A że zostało mi jeszcze kilka dni do kolejnej wizyty u właścicielki lalek to dorobiłam kolejny gorsecik ........


                                  .........oraz sweterek .
  Myślę że taka sukienka to będzie spełnienie marzeń dziecka .

Projekt 27/52

piątek, 19 czerwca 2015

Groszkowy paw

Troszkę chłodniej , deszczowo się zrobiło to czas wykończyć zaczęty strój dla Barbie .
 Inspiracja to ...nie , nie działeczka ale ostatnia wycieczka do Łazienek gdzie paw prezentował się w całej krasie .
 
                                  Prosta sukienka została przyozdobiona kryształkami .....

                               .... oraz dekoracyjnym płaszczykiem .......
 
                            .......... który rozkłada się niczym ogon pawia .
                              Płaszczyk jest długi , ciągnący się niczym tren .
                      Na włosy  zapleciona w warkocz opaska .

                                      " Groszkowy paw " w całości
Projekt 26/52 czyli jestem na półmetku .

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Czy to raj ?

          W ostatnim czasie było pięknie słonecznie , kolorowo . Roślinność prześcigała się w ukazywaniu swoich barw .
  Niestety jedynym mankamentem ostatnich ciepłych dni była na naszym terenie susza i związane z tym codzienne podlewanie . Ale jak już zrobiłam co musiałam można było usiąść w cieniu i przy kawie , ciasteczku podziwiać otoczenie .
Zapraszam Was zatem do mojego kolorowego raju !
             Jedna strona to spokojne odcienie pomarańczu, różu i białego....
                            ..... kończąca się pasem  funki i piwoni ....
                                         ...  kawka wypita bierzemy się za robótki.
                        Sukienka dla barbie prawie na ukończeniu to podziwiamy dalej .
                  Maki jak zwykle wyrosły nie tam gdzie planowałam no ale one same sobie wybierają miejsce kwitnienia . Tylko dlaczego w tym roku obok rabatki ?
                               Druga strona jest w  bardziej ostrej kolorystyce .
                 Dzika kotka Środa najedzona coraz dłużej relaksuje się w cieniu . Zaczyna czuć się bezpiecznie leży już jakiś metr od mojego leżaka .              
                                               No proszę i płaszczyk do sukienki będzie .
To koniec mojego dnia odpoczynku . Rabatki niebieskiej nie pokazałam to będzie na następny raz . 
Aniu noga już jest OK - to może wpadniesz do mojego ogródka .