piątek, 14 października 2016

Podróże małe i duże - Zamek w Bobolicach

 Zamek w Bobolicach to druga część wycieczki którą rozpoczęłam postem " Podróże małe i duże - Zamek w Mirowie " .
 Po 20 minutowym spacerku  ścieżką Skałek Mirowskich wychodzimy prosto na widok zamku w Bobolicach .

 
           A ścieżka prowadzi nas prosto pod " Bramę Laseckich " .

 Brama Laseckich jest to ostaniec skalny powstały 100 mln lat temu, w okresie jurajskim. Przez kilkadziesiąt lat skała ukryta była wśród krzaków i zarośli. Ostaniec został odnaleziony podczas uporządkowywania terenu wokół bobolickiego zamku. Przy bramie odnaleziono wykute w skale schody prowadzące do zamku. Obecna nazwa pochodzi od teraźniejszych właścicieli zamku którzy oficjalnie poprosili o nadanie urzędowej nazwy.

Wiadomości ze strony Polska Niezwykła - TUTAJ
 



                                   Troszkę wiadomości 

amek w Bo­bo­li­cach zbu­do­wa­ny zo­stał w po­ło­wie XIV wie­ku z ini­cja­ty­wy Ka­zi­mie­rza Wiel­kie­go jako ko­lej­na wa­row­nia strze­gą­ca po­łu­dnio­wej gra­ni­cy Pań­stwa Pol­skie­go. W roku 1370 z oka­zji swej ko­ro­na­cji Lu­dwik An­de­ga­weń­ski nadał ją księ­ciu Wła­dy­sła­wo­wi Opol­czy­ko­wi w za­mian za po­pie­ra­nie jego za­mia­rów dy­na­stycz­nych, ten z ko­lei prze­ka­zał Bo­bo­li­ce w rę­ce Wę­gra, An­drze­ja Scho­eny z Bar­la­bas. Dzier­żaw­cy twier­dzy, spi­sku­jąc na boku z Za­ko­nem Krzy­żac­kim, oka­za­li się nie­lo­jal­ni wo­bec pol­skiej ko­ro­ny, co spro­wo­ko­wa­ło Wła­dy­sła­wa Ja­gieł­łę, któ­ry w 1396 na­je­chał zie­mie Opol­czy­ka i zbroj­nie za­gar­nął za­mek wraz z oko­licz­ny­mi wło­ścia­mi. 

  Dalszą historię znajdziecie  Zamki Polskie - TUTAJ



  W tym zamku straszy !

 Przed wie­lu laty po­ło­żo­ne po są­siedz­ku Bo­bo­li­ce i Mi­rów by­ły wła­sno­ścią dwóch bra­ci. Bra­cia byli tak do sie­bie po­dob­ni, że na­wet naj­bliż­sza służ­ba mia­ła pro­ble­my z od­róż­nie­niem jed­ne­go od dru­gie­go. Ży­li obaj do­stat­nio, gro­ma­dząc w łą­czą­cym zam­ki pod­ziem­nym tu­ne­lu skar­by przy­wie­zio­ne z wy­praw wo­jen­nych. Tych skar­bów strze­gła sta­ra okrut­na cza­row­ni­ca o czer­wo­nych śle­piach a z nią zły duch wcie­lo­ny w wiel­kie­go ber­nar­dy­na. Bra­cia do­sko­na­le się ro­zu­mie­li i go­to­wi byli zro­bić dla sie­bie wszyst­ko. Do cza­su. Ich wiel­ka przy­jaźń zo­sta­ła wy­sta­wio­na na pró­bę, gdy je­den z nich przy­wiózł z wy­pra­wy wo­jen­nej pięk­ną dziew­czy­nę Agniesz­kę. Cud­na Agniesz­ka szyb­ko wy­lą­do­wa­ła w pod­zie­miach obok skar­bu, po­nie­waż za­zdro­sny chło­pak chciał mieć ją tyl­ko dla sie­bie, a za­uwa­żył, że bra­ci­szek zbyt gor­li­wie in­te­re­su­je się jej oso­bą. I jak się oka­za­ło, prze­czu­cia miał nie­zwy­kle traf­ne. Pew­ne­go razu bo­wiem, pod nie­obec­ność cza­row­ni­cy, któ­ra uda­ła się na sa­bat na Ły­sej Gó­rze, na­krył pa­rę ko­chan­ków w sy­tu­acji nie­dwu­znacz­nej. Roz­gnie­wa­ny za­mor­do­wał bra­ta, a dziew­czy­nę za­mu­ro­wał w lo­chach zam­ku­.

Po tej zbrod­ni nie mógł jed­nak za­głu­szyć wy­rzu­tów su­mie­nia — bra­to­bój­stwo cią­ży­ło na nim jak prze­kleń­stwo. Z cza­sem po­padł w al­ko­ho­lizm i razu pew­ne­go, gdy to­pił zmar­twie­nia w wi­nie, roz­sza­la­ła się bu­rza, a je­dy­ny pio­run, jaki wte­dy wy­rwał się ze skłę­bio­nych chmur, po­ra­ził go i za­bił. Nie­wier­na bran­ka po­zo­sta­ła w lo­chach, gdzie na­dal strze­że jej cza­row­ni­ca od­stra­sza­ją­ca każ­de­go śmiał­ka, któ­ry chciał­by uwol­nić nie­szczę­sną dziew­czy­nę. 


 Legenda ze strony  Zamki Polskie - TUTAJ




Skarb zamkowy
W XIX w. w podziemiach zamku znaleziono ogromny skarb. Niektórzy wierzą, że nie odkryto jeszcze całości i główna jego część leży w korytarzu pomiędzy Bobolicami a Mirowem albo pobliskim Ogorzelnikiem, z którym również połączony był ponoć zamek. 
 Wiadomość ze strony   TUTAJ







                          Intrygująca budka na murach to latryna .

       Figurkę starca należy koniecznie pogłaskać .



          U podnóża zamku znajdziecie hotel oraz restaurację .

 Moje spostrzeżenia :



Zamki w Mirowie jak i w Bobolicach są miejscami godnymi polecenia . Ruiny Zamku Mirowa dają nam spokój i odpoczynek. To miejsce na relaks i podziwianie otaczającego nas piękna. Później spacerek i znajdziemy się przy odbudowanym Zamku w Bobolicach. Tutaj natomiast usłyszymy ciekawą historię opowiedzianą przez przewodnika.
 Na posiłek możemy się udać do pobliskiej restauracji.
Bilet wstępu 15,00 zł

Jedno tylko mnie intryguje ta tabliczka - można powiedzieć ewenement w Europie. Po prawej zakaz wstępu, po lewej biegaj po trawie ile wlezie. Tabliczka nie jest związana z jakąś chronioną roślinnością. Jeszcze ten sznurek .... 

9 komentarzy:

Ольга pisze...

Красивые фото! Прекрасные пейзажи!

Anna pisze...

Un beau château !!!!!
Bon week-end !
Anna

Marzenka Dmowska pisze...

Co za historia :-) a Brama Laseckich cudo :-)Pozdrawiam

Ewa Jurewicz pisze...

Bardzo ciekawy post Ewuś. Czuję się jakbym była na wycieczce razem z Tobą.
Cieplutko pozdrawiam.

Teresa Bejgrowicz pisze...

BARDZO INTERESUJĄCY POST- Dziękuję bardzo za ciekawy materiał i pozdrawiam.

Atelier Marysi pisze...

Piękny zamek. Widać , że wycieczka musiała być udana. Niedaleko mnie tez jest miejscowość Bobolice , w drodze na Koszalin. Bardzo udane fotki . Pozdrawiam ciepło.

Gosia pisze...

Bardzo ładne krajobrazy miałaś, tylko pozazdrościć :)

Beata T pisze...

Ale wspaniała wycieczka przepiękny zamek - mogę tylko pozazdrościć Ci Ewo takich atrakcji :) Irytująca jest taka bezmyślność ;)
pozdrawiam

olla123 pisze...

Piękna, wspaniała i pouczająca wyprawa! Pozdrawiam serdecznie!