niedziela, 2 października 2016

Tulipan czy buraczek

  Dzisiaj Wam  przedstawiam nową kolekcję sukienek dla Evi . Pierwsza to " Czerwony tulipan "natomiast druga to " Buraczek ". Tak to jest jak się idzie do sklepu po masło . Wraca się z nowymi cebulkami tulipana no i z buraczkami , chyba będzie barszczyk .

                                          " Czerwony tulipan "




                                                   "  Buraczek "



Największą zaletą robienia takich sukieneczek jest to , że robi się je tak pomiędzy kawą a barszczykiem .

 

                                    Z innej beczki smaku  

                  Jednak nie barszczyk a krem z ostatnich działkowych pomidorków

19 komentarzy:

Urszula Cz.Nardello pisze...

Sliczne te sukienusie <3 A na zupke to bym sie szybko zaprosila mniam <3

Gosia pisze...

Bardzo urocze sukieneczki :)

nawanna pisze...

Mnie się skojarzyła z jarzębiną, czyli jarzębinka i buraczek;) Piękne obie.
Pozdrawiam Ewuniu:)

Dusia pisze...

Przepiękne, przepiękne, podziwiam te maleństwa pozdrawiam Dusia

Tosia Malwina pisze...

Piękna praca

Ольга pisze...

Очень мило))) Красивые наряды!

sosnowygaik pisze...

Świetne ubranka;)

Marzenka Dmowska pisze...

Pychotka :-) a buraczkowa sukieneczka extra :-)

olla123 pisze...

Śliczności same! A zupka wygląda bardzo apetycznie!

Aya w Świecie Lalek pisze...

Urocze, maleńkie dzieła sztuki :-)

Donia pisze...

Urocze sukieneczki!!! Serdecznie pozdrawiam:))

Brodziszek pisze...

Urocze sukieneczki :) każda dziewczynka byłaby zachwycona możliwością strojenia laleczek w twoje stroje:)

violka pisze...

Jak ślicznie ubrane lalunie. Wszystko takie dopasowane i dopracowane - nawet mebelki do sesji :)

ewinka Nowa pisze...

Piękne sukieneczki :-))) Moje ostatnie pomidory ciągle zielone wiszą na krzakach ,mam nadzieję ,że przymrozków nie będzie :-)))

a- lenka pisze...

Piękne są te lale w cudnych ubrankach, jak misterna robota, wszystko dopięte na ostatni guzik :)
A książki? - tez je uwielbia, choć mam mało czasu na ich czytanie. Każdą wolną od zajęć chwilę poświęcam na przeczytanie choć jednej strony. Gdy książka mnie "wciągnie" zostawiam robótki i czytam :)
Pozdrawiam Alina

Atelier Marysi pisze...

Piękne i dokładnie dopracowane . Swojskie warzywa mają zupełnie inny smak niż kupowane w sklepach . Pozdrawiam ciepło.

pchełka pisze...

Prześliczne sukieneczki! I ciekawe nazwy mają =)

Renka pisze...

Ależ elegantka :) Na chwilę przeniosłam się w inny świat :)

skrawek tęczy pisze...

Piękne panieneczki, cudnie wystrojone:)