sobota, 1 kwietnia 2017

Kwaśna pomarańcza....

 Dzisiaj przedstawiam koleją sukieneczkę dla Evi - tym razem robioną z kordonka. Strasznie nie lubię robić kordonkiem na drutach - może dlatego,że moje oczka nie są równe i na takiej cieniutkiej rzeczy to widać.




9 komentarzy:

Ольга pisze...

Очаровательное платьице)))

halszka pisze...

Sukieneczka ślicznie wyszła,zrobić na drutach takie maleństwo i to z kordonka to wielka sztuka.Miłego i słonecznego dnia życzę.

Katarzyna Z pisze...

Świetna.

Dorota B. pisze...

Śliczna :)

Marille pisze...

Śliczna sukienusia. Podziwiam takie misterne drobiazgi.
Pozdrawiam serdecznie :)

Gosia pisze...

Cudowny sukieneczka :)

Atelier Marysi pisze...

Masz zacięcie do takich miniaturek , podziwiam. Sukienka cudna. Pozdrawiam serdecznie.

Anna Iwańska pisze...

Marudzisz, tak miało być , tak jest modnie i jest pięknie. !
Pozdrawiam

karolina pisze...

Prześliczna sukieneczka:-)