Kurozwęki to malowniczo położony zakątek w województwie świętokrzyskim.Aż szkoda,że jest tak mało znanym miejscem. Można tu zarówno do spokojnie spacerować, jak i do przeżyć wiele ciekawych przygód w labiryncie z kukurydzy czy podziemiach pałacu.Obecny właściciel odkupił z rąk państwa rodzinny majątek w latach 90 XX w. Odbudowując pałac jednocześnie sprowadził do Kurozwęk stado bizonów i postanowił stworzyć tu wiele atrakcji dla turystów.
Od frontu jest pięknie i kolorowo - z tyłu natomiast widać ogrom potrzebnej jeszcze pracy i funduszy.
Pałac zawsze należał do jednej rodziny - Drzewo genealogiczne właścicieli- sala w podziemiach.
Kaplica przetrwała tylko dlatego,że została zasypana węglem, który wciągnął wilgoć.
Moje spostrzeżenia:
Polecam zwiedzanie lochów, są bardzo fajnie przygotowane: ciemno,wąsko co kilka kroków zakręt a tam niespodzianka.
Sam pałac również warto zobaczyć - szkoda tylko,że cała wystawa w gablotach pokryła się bardzo dużą warstwą kurzu.
Dużo atrakcji dla dzieci - można przyjemnie spędzić dzień lub odpocząć w przerwie podróży.
Cennik jest osobny na wszystkie atrakcje - lub tańszy pakiet na całość.
Na każde zwiedzanie jest wyznaczona godzina na bilecie. Zwiedzanie tylko z przewodnikiem.
Jest gdzie zjeść i odpocząć, a przy okazji zobaczyć kilka znanych osób.
Sandomierz -60km
Jędrzejów -60km
Busko Zdrój -40 km
Tarnobrzeg -55km