środa, 29 listopada 2017

Jesienna Schuyler

     Jesienna czapka powstała jakoś tak mimochodem. Zielony szal Bazyli już był,  natomiast na głowę stwierdziłam całkowity brak czapki. Poszperałam, pomyślałam i tak wyskoczyła czapa. Jak czapka to tym samym wzorem zrobiłam moje pierwsze rękawiczki. No i powiem Wam jestem z siebie dumna - bo ja i rękawiczki ? Widać cuda się zdarzają i nigdy nie mów nigdy ... ANIU twoje słowa iż rękawiczki to nic trudnego były dla mnie nie lada wyzwaniem.
Wzór na czapkę  znajdziecie na stronie Ravelry jest on autorstwa  Jennifer Burke.







piątek, 24 listopada 2017

Zwyklaki z guzikiem

   Przyszedł czas na odsłonę kolejnych i już ostatnich kapci robionych w tym roku. Tym razem powstały takie zwyklaki, których jedyna ozdobą są drewniane guziki. Spody zrobione są z podwójnej włóczki, niestety nie pokazane na zdjęciu. Jedyny mankament to to iż powstały z naturalnej wełny i są podgryzające. Zatem dostała je osoba, której to nie przeszkadza.







sobota, 18 listopada 2017

Zielony Bazyli...

       Kolejna chusta wydziergana razem z Anią i  cyklem PODZIERGAJMY WSPÓLNIETym razem model nosi nazwę BAZYLISZEK. Wzór został przez Anię bardzo przejrzyście rozpisany i bardzo fajnie powtarzalnie się ją robiło. 

Waga 154g
Rozmiar 204 x 161 x 148
Druty 4mm
Włóczka Drops Flora zakupiona ASPEN YARN









 Czapka jeszcze na drucikach ale myślę iż będzie pasowała bo Bazyliszka.

sobota, 11 listopada 2017

Podróże małe i duże - Chęciny

  Dojeżdżając do Chęcin z daleka można dojrzeć usytuowane na wzgórzu intrygujące trzy wieże. Pełni ciekawości musieliśmy to miejsce zobaczyć. Do zamku zbliżamy się alejkami gdzie umieszczono rzeżby postaci historycznych. I oto jest .... zbliżamy się do bramy - a dalej zobaczcie sami ja byłam zachwycona.
 Ktoś może powiedzieć eeee to tylko ruiny, no tak ale te ruiny zostały z olbrzymich budowli wzniesionych bez pomocy dźwigów i najnowszych zdobyczy techniki. Ja to lubię , a Wy?




Zamek Królewski w Chęcinach został wzniesiony na przełomie XIII i XIV wieku. Był to obiekt wysokiej rangi gdyż zwoływano tu zjazdy możnowładców i rycerstwa oraz w dobudowanej kaplicy przechowywano skarbiec koronny. Zamek dzieli się na dwie części: górna-starsza, która rozciąga się między dwoma basztami oraz dolna-młodsza z furtą i czworoboczną basztą, którą dobudowano w XV wieku. 






Według legend, w podziemnych lochach znajdują się jeszcze skarby pozostawione w pośpiechu przez królową Bonę, a na wzgórzach pojawia się wieczorami rycerz cwałujący na czarnym koniu. Ciekawostką jest fakt, iż w latach 60-tych XX w. w scenerii zamku nakręcono film pt. „Pan Wołodyjowski", w reżyserii Jerzego Hoffmana.




Ławka tu ławka tam jak to fajnie, że pomyślano o tych co mają więcej czasu lub są zmęczeni. Wszędzie czysto, kolorowo od kwiatów, w tle cichutko słychać muzykę z dawnych epok i aż się chce pobyć tutaj dłużej.





poniedziałek, 6 listopada 2017

Publiczny w domu....

   W ramach wspólnego dziergania zakupiłam u ANI  wzór chusty o nazwie "Publiczna". Co ja się koło tego wzoru nakręciłam, jak kura koło grzędy / jeśli jeszcze ktokolwiek pamięta  czasy grzędy - o kurcze chyba jestem dinozaurem /. Nijak mi nie wychodziło " nabierz 3 oczka, zamknij 2 oczka". Kombinowałam i kombinowałam aż w końcu odłożyłam robótkę z myślą, że owszem wzór jest fajny ale chyba mnie pokonał. Odpoczęłam, podłubałam coś innego / kolejna kiecka dla lalki/ i stwierdziłam, że nie ja się nie poddam. Chwyciłam za druty i EUREKA .... kto mi powiedział, że zamknij 2 oczka to znaczy przerób je razem. Pomroczność jasna mnie chwyciła czy co?  Zamknij to znaczy zamknij pojedynczo!!!! Oj jak sobie wygarnęłam za stracony czas i brak pomyślunku, w końcu jednak stwierdziłam, że to wszystko przemęczenie i czas wyjechać na urlop. 
A chusta poza małym pruciem przy zmianie drutów na cieńsze poszła już migiem.






 Włóczka Drops Baby Alpaca Silk zakupiona w MOTEK
Druty 4mm
Waga 14,7 g 
Rozmiar 194 x 134 x 113

czwartek, 2 listopada 2017

Z wściekłości....

    Miałam zrobić szal w ciemnych tonacjach. Jednak gdy za oknem szaro to robienie ciemnych kolorów przy sztucznym świetle idzie raczej słabo.Z wściekłości czy raczej ze złości, że to już jesień, że jest ciemno i zimno zrobiłam coś całkiem innego. A szal cóż poczeka na sobotę będę wtedy robiła od rana, a dzisiaj wystarczy mała wściekle pomarańczowa sukieneczka.