czwartek, 2 listopada 2017

Z wściekłości....

    Miałam zrobić szal w ciemnych tonacjach. Jednak gdy za oknem szaro to robienie ciemnych kolorów przy sztucznym świetle idzie raczej słabo.Z wściekłości czy raczej ze złości, że to już jesień, że jest ciemno i zimno zrobiłam coś całkiem innego. A szal cóż poczeka na sobotę będę wtedy robiła od rana, a dzisiaj wystarczy mała wściekle pomarańczowa sukieneczka.




8 komentarzy:

Ольга pisze...

Прелесть))) Очень милое платьице)))

Basia Nolberczak pisze...

Z wściekłości na ulewy od rana zaczęłam robić ozdoby choinkowe:) Więc jednak coś pozytywnego z tej pogody będzie:) pozdrawiam

Beata T pisze...

Dobrze że wczoraj... bynajmniej u mnie nie padało ;)
Ewo fajna kreacja - tych ubranek to już sporo stworzyłaś :)
pozdrawiam

Anna Iwańska pisze...

Ze złości czy z radości Twoje ubranka dla lalek zawsze efektowne :-)
Pozdrawiam

olla123 pisze...

Bardzo optymistyczna kreacja!

Gosia pisze...

śliczna strojnisia :)

Karolina90 pisze...

Cudowna ta sukieneczka. Laleczka wygląda w niej niezwykle urokliwie.

Sikoreczka pisze...

Jaka piękna sukieneczka.