poniedziałek, 30 stycznia 2017

Albanetta z buraczkiem .....

    Od jakiegoś czasu chodziła za mną chusta . Niczym potworek z reklamy jogurtu wyskakiwała myśl " może chusta". Już od końca tamtego roku  Yellow Mleczyk namawiała i kusiła mnie na zrobienie chusty  w ramach nauki i wspólnego wzoru w akcji Podziergajmy Wspólnie . No i dałam się namówić na Albanette, a jak już ją zrobiłam to teraz mi szkoda, że wcześniej na Mehmendire  nie dałam się namówić. No ale za kilka dni zaczyna się robienie następnej chusty to ja już jestem w blokach startowych. A kto z Was chciałby się nauczyć tworzenia takich cudeniek to niech pilnie śledzi stronę Ani TUTAJ.
Wzór płatny na Albanette znajdziecie TUTAJ





  Wielkość 99cm na 203 cm
 Druty nr 6
 Włóczka Nuove Lane Fiorentine 70% kid mohair, 30% acrilico
Włóczka  jedyna jaka była w odpowiedniej ilości w domu.
 Jak to dobrze, że byłam na chorobowym bo miałam czas żeby spokojnie  sobie popruć gdy się pomyliłam. Wiadomo jednak iż mohair się okropnie pruje to i skupiana na wzorze byłam na maksa.
 Frania cały czas kibicowała i pilnowała żeby nikt mojej chusty nie ruszył.

piątek, 27 stycznia 2017

Podróże małe i duże - Udine

 Będąc we Włoszech w okolicach Wenecji czy Bibione  warto pojechać do pobliskiego Udine,które zostało założone w 943 r. a w XIII wieku stało się miejscem wypoczynkowym. Dzisiaj  posiada piękne zabytki sięgające czasów weneckich i aż szkoda,że jest tak mało odwiedzaną miejscowością. Zbliżając się do tego blisko 100tysięcznego miasta nie sposób zachwycić się widokiem okolicy. 

                                 Centrum miasta



        Udine Castle - zamek wybudowany pod koniec XVI w.obecnie muzeum i galeria sztuki.



   Centrum miasta Loggiato di San Giovanni z XVI wieczną wieżą zegarową, w środkowej części wejście do Capitolo Meropolitano

 

Loggia del Lionello- wspaniały przykład włoskiej architektury,to  miejsce trzeba koniecznie zobaczyć również wewnątrz.









      Z wiosną te małe wąskie uliczki nabierają kolorów wystawionych kwiatów a małe kawiarenki  otwierają swoje drzwi.


           Anioł wieży kościoła Santa Maria di Castello 

                Porta Aquileia  - Brama wjazdowa

                         Poniżej dzwonnica

Kościół św. Franciszka - Jeden z najstarszych budynków sakralnych w Udine. Obecnie wykorzystywany do wystaw czasowych.


      I wyjeżdżając znowu podziwiamy piękną panoramę okolicy.Jak tutaj musi być ładnie wiosną.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Na kurczaka ....

   Wczoraj miałyśmy kolejny babski wieczór, tym razem pod hasłem " coś do kurczaka". No i miałam problem co założyć boa czy iść całkiem w innym kierunku. Postawiłam na dosłownego kurczaka czyli żółte spodenki i takież buty. Jola z Oliwią przyszły dobrze przygotowane, jedna w obcisłej białej spódniczce, druga w czarnych spodniach. Naszym zadaniem było odgadnąć jaki rodzaj kur mogą przedstawiać. Hm .... czy ktoś z Was wie?
Nie no to nas przedstawię:

                                 " Kurczaczek"

          
 





  Brahma czarna - kura o pięknie  ozdobnie upierzonych łapach.


    Leghorn - kura z mocno przylegającymi białymi piórami.




































No i zobaczcie ile można się dowiedzieć pisząc zwykłego posta !

czwartek, 19 stycznia 2017

Fioletowy melanż


 Witam Was !
 Ostatnio ciągle przesiaduję w domu z powodu ....... grypy. Ze zdrowiem jest już prawie dobrze, bo robić mi się chce i kręci, kręci, żeby coś z rękami zrobić. Niestety jednak z domu wychodzić nie można,  a włóczkowe zapasy się pokończyły trzeba było coś wykombinować. Wpadł mi w ręce komin, który nie pasował mi  do nowej kurtki, sprułam i oto jest szaliczek. Żeby było inaczej to szalik jest robiony od 5 oczek i co rząd dodawałam kolejne 5, do wymaganej szerokości. Plisy są obustronne. 



                                         Po założeniu widać ukos szalika .




Znowu jest kompleciki znowu potrzeba poszukać nowego zajęcia . Hm tylko ta włóczka - tak nie lubię kupować włoczki bez zobaczenia. Chyba jednak tak trzeba będzie zrobić, a Yellow Mleczyk kusi TUTAJ     lub na FB  TUTAJ piękną chustą . Może któraś z Was podejmie wyzwanie " Podziergajmy razem " i zrobi piękną Albanette.
 A w tzw międzyczasie poczytam .

niedziela, 15 stycznia 2017

Z dawnych lat ....

        Poproszono mnie o zrobienie stroju wzorowanym na Elsie z Krainy Lodu. Jak zawsze skupiona wzięłam się do pracy - odpowiednia włóczka jest, cekiny i inne dodatki też, oczywiście projekt też już w głowie siedzi. To można zacząć dłubać na drucikach. Dłubałam,dłubałam jednym okiem zerkając na przybywające rzędy, a drugim na telewizor gdzie właśnie Scarlett kłóciła się z Retem Butlerem. Film długi to i kreacja została prawie ukończona. Tylko patrząc na efekt końcowy zastanawiam się czy to jeszcze strój Elsy czy już raczej Scarlett z "Przeminęło z wiatrem". .....pomyślę o tym jutro...









środa, 11 stycznia 2017

Zsiniały burak

Zsiniały burak - no tak właśnie wyglądałam gdy przemarzłam. No cóż sama jestem sobie winna, a że za głupotę trzeba płacić to siedzę w domu z czerwonym nosem. Frania tylko dziwnie na mnie spogląda kiedy co jakiś czas słyszy .... a psik a psik.... Siedzi na kocu nogi mi grzeje i jakieś a psik słyszy. Ale wracając do tematu to gdy tak sobie leżałam bez siły to przyszedł mi do głowy pomysł na taki właśnie szalik siny buraczek. Jak tylko poczułam się mocniejsza natychmiast odszukałam odpowiednie kłębki włóczki. Buraczkowej z delikatnymi cekinami było stanowczo za mało na szalik, ale w połączeniu z siwym to już wystarczyło. Po chorobowym przyjdę do pracy z nowym szalikiem ... hm może jednak odczekam kilka dni ?









Włoczka leżała już jakiś czas bez specjalnego celu - teraz przeistoczyła się w szaliczek, czyli pierwszy projekt z zalegających w szafie włóczek już gotowy .