niedziela, 24 czerwca 2018

Już maliny....

           Mała Evi dostała nową sukieneczkę, teraz może wyjechać na wakacje. Jako, że maliny już się pokazują to i sukieneczka malinowa.







środa, 20 czerwca 2018

Kocyk Fredericka.....

                 Kocyk dla maluszka popełniłam z podwójnej nitki Alize Baby Wool 01 drutami 6 mm. Wyszło 6 moteczków czyli jakieś 300 g. Niestety w pośpiechu nie zważyłam i zmierzyłam robótki. Wzór znalazłam w katalogu z lat 80 takie  najprostsze kwadraty. Mały Frederick już pojawił się w rodzinie i spokojnie leży na kocyku, a za kilka chwil przybędzie nam kolejny członek rodziny to dziergam kolejne kocyki.










piątek, 15 czerwca 2018

Pachnieć frytką.....

                                  Witam Was!
          Od kilku lat Aeroklub w Rybniku organizuje Piknik Lotniczy z pokazami samolotowymi. W tym roku wybrałam się zobaczyć te podniebne atrakcje. Czego tam nie było : akrobacje samolotowe i szybowcowe, loty zespołowe, wiatrakowiec, helikopter czy rekonstrukcja podniebnej bitwy. Pokazy odbywały się w godz. 15-19, a miedzy lotami było dużo różnych atrakcji dla małych i dużych widzów. Do domu wracaliśmy zadowoleni i tylko dziwnie pachnieliśmy  frytkami. 
Bilet wstępu 15 zł - dzieci do 15 lat wstęp wolny.
Parking 10 zł.















poniedziałek, 11 czerwca 2018

Samotny kabel....

 Wykorzystując resztkę włóczki zrobiłam kolejna poduszkę. Wzór to Cushion cover with cables by  DROPS design  TUTAJ   Wzorek prosty to i szybciutko poduszka powstała. Włóczka  Red Heart Super Saver o kolorze Caffe Llatte drutami 8mm. Stonowany kolor poduszek przy wiszącym wyżej  barwnym obrazie, dają wrażenie  spokoju i ciepła.






piątek, 8 czerwca 2018

Chwila z peonią w rabarbarze.......

          Piwonia to kwiat,który szczególnie lubię. Ich niesamowity zapach nie pozwala przejść obok nich obojętnie. Kiedy kwitną moje wazony są nimi wypełnione. Jakoś nie potrafię poprzestać na kilku kwiatkach. Może dlatego, że mam dużo krzaczków peoni. W tym sezonie niestety już ich nie zobaczę. Z powodu upałów przekwitły tak szybciutko. Zostały mi jedynie zdjęcia.






   

                           Ciasto jogurtowe z rabarbarem i kokosem

 Ten pyszny przepis znalazłam TUTAJ   Polecam ciasto jest pyszne i błyskawicznie się robi. Podaję za Karolą
  • 2 szklanki mąki
  • 3 duże jaja
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy (16 g)
  • 3/4 szklanki wiórków kokosowych
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 duży kubek jogurtu naturalnego (400g)
  • ok. 350 g rabarbaru

Jaja ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę./ Ja zmiksowałam jak na biszkopt/ Dodajemy jogurt, olej, wiórki i lekko miksujemy. Na koniec dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy do połączenia składników. Na wierzchu układamy kawałki obranego rabarbaru. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra-dół) przez 35 min.



   Dawno nie pokazywałam nic z pola robótkowego- robię i robię - dziergam i dziergam i obiecuję wkrótce  pokazać.

niedziela, 3 czerwca 2018

Podróże małe i duże - Tajlandia

            Witam Was! 
  Tajlandia - kraj tak inny od naszego. Miłość do nieżyjącego króla, mnisi, miasto małp, pola ryżowe, czy pokazy z krokodylami tworzy dla nas otoczkę czegoś niezrozumiałego i zarazem ciekawego. Cudownie kolorowe autokary przynoszą nutkę zazdrości. Są też inne autobusy, te  bez blasku i świateł, takie o jakich zapomnieliśmy już lata temu.Co ja będę pisała - dla nas nawet te setki metrów kabla wiszących nad głowami to egzotyka....







                                  















 A co tam szukają nasi górale? Taki upał a oni w takich strojach. Nie jeszcze się nie mogą przebrać. Jeszcze jeden występ przed nimi, są to bowiem członkowie ZPiT KOMES TUTAJ,który reprezentował nasz kraj na Międzynarodowym Spotkaniu Folklorystycznym w Tajlandii. 
Dziękuję chłopcy za zdjęcia, dzięki Wam mogłam zobaczyć inne miejsca niż widzę zwykle.