poniedziałek, 26 lutego 2018

Różowo......

                           Witam!
 Hm pewnie macie już dość oglądania moich czapkowych szaleństw, ale trudno zrobiłam to i pokazać powinnam. Tym razem popełniłam zwykłą czapkę w warkocze.  włóczka ma 42% wełny to powinna być ciepła. Nowa posiadaczka do kompletu dostała chustę robioną jakiś czas temu  TUTAJ   Chusta nareszcie znalazła właścicielkę i aż szkoda że nie zrobiłam zdjęcia całości.







czwartek, 22 lutego 2018

Podróże małe i duże - Lizbona w kostce....

     Zakochałam się w Lizbonie. Wiem iż to jest śmieszne ale będę starała się do Lizbony powrócić. Oczarowało mnie tam wszystko wszędobylskie kafelki czy równie często pojawiająca się czarno-biała  kostka wapienna tzw.calcada portuguesa. Chodniki, place wyłożone kostką tworzą cudowne mozaiki. Powiem tylko iż nikt z uczestników wycieczki nie zwrócił uwagi po czym chodzi. Czyżbym ja za bardzo spoglądała pod nogi? Ale czy przy takich widokach można patrzeć w dół?

  Punkt widokowy św.Piotra z Alcantary to najpopularniejsze miejsce podziwiania krajobrazu w Lizbonie.
Plac miejski z XVIII wiecznym pomnikiem w formie pręgierza symbolizujący przestrzeganie sprawiedliwości.

  Przed wejściem do  Cafe A Brasileira w 1988 roku postawiono statuę poety z XX wieku Fernando Pessoa , który bardzo często odwiedzał kawiarnię. 
               100 letnia księgarnia - antykwariat.


          Belem - powyżej widok na pomnik odkrywców. Poniżej Klasztor Hieronimitów.

 Pomnik wieszcza Luisa de Camoes został odsłonięty w 1867 roku. Obecnie jest to popularne  miejsce spotkań w centrum Lizbony.

               Plac Rossio to jeden z głównych miejsc reprezentacyjnych koncentrujące życie społeczne miasta.


  Przy placu da Figueira znajduje się pomnik Jana I zwanego Dobrym lub Wielkim. Był on nieślubnym synem króla Piotra I i Teresy Lourenco. W 1364 został wielkim mistrzem zakonu Avis.
 
         Łuk Triumfalny został wybudowany w 1875 roku.Na wysokości 30 metrów mieści się taras widokowy.


                                         Plac Largo Sao Domingos

  
Historia z samolotu. Chwilę po starcie ukazuje się nam taki widok i nagle rozlega się dziecięcy głosik: Tato czy to jest cmentarz?

niedziela, 18 lutego 2018

Raz na czarno..

      Bardzo nie lubię czarnego koloru, ale czasami trzeba się przemóc i chwycić za motek o takiej barwie. Wybór padł na włóczkę  Katia Silky Lace  jest to połączenie 80% merino i 20% jedwab .  Ponieważ włóczka cienka /260m w 50g/ robiłam podwójną niteczką. Czapka wyszła bardzo miękka.
Myślę iż nowa właścicielka jest zadowolona.








czwartek, 15 lutego 2018

Coś trzeba robić....

  Czy też tak macie,że naraz ogarnia Was niesamowita chęć robienia.  Ręce świerzbią z nudów i trzeba szybciutko wziąć się do nowej robótki.Ja czasami tak mam i wtedy powstają rzeczy których zazwyczaj nigdy nie kończę. Tak było i ze sweterkiem, który właśnie został spruty. Kiedyś go robiłam bo coś trzeba było robić. Teraz został spruty bo właśnie znowu ogarnęła mnie chęć dziergania, a nie było innej włóczki pod ręką.Zaczęta chusta strzałka musiała być już natychmiast robiona, a tutaj zabrakło wełenki.Kupić i czekać aż przyjdzie- nie to za długo,musiałam coś wymyślić. Wtedy to przypomniałam sobie o starej robótce.Popatrzyłam - no cóż coś nie bardzo to pasuje do siebie ale ręce muszą coś robić to pomykamy dalej.


  Ufok wyciągnięty i Franciszka już się szykowała do przejęcia go na swoje legowisko.Staroć musi być bo zdążyłam zapomnieć co to za włóczka była.
  
Strzałka cosik wygląda dziwnie z tymi kolorami i albo spruję i dokupię właściwą wełnę albo zostanie niedokończona robótka,czyli kolejny ufok.

poniedziałek, 12 lutego 2018

Czwarty komin.....

   Oj kiedy to było gdy robiąc KOMINY DWA obiecałam sobie iż też  sobie zrobię. No jak zwykle szewc bez butów chodzi, to i ja jeszcze na własny komin sobie poczekam.Ten szaliczek powstał podczas urlopu spędzanego w ciut cieplejszych rejonach. Znalazłam ciepełko i grzejąc się w promieniach słonecznych pracowałam rękami. Robótki szybko przybywało, druty 12mm i gruba włóczka Alize Maxi Flower kolor 5076 zrobiły swoje. Opatulacz tym razem był dla mniejszej osoby to i musiał być krótszy. 
 Metoda prosta 1ob,1l,1p,1l,32p,1l,1p,1l,ob - razem 40 oczek.Potrzebne dwa motki, po wyrobieniu których pracę zszywamy i zostaje nam tylko przeciągnięcie kwiatuszków na właściwą stronę.





 

czwartek, 8 lutego 2018

Podróże małe i duże - Kołobrzeg po godzinach.....

       Czy byliście w Kołobrzegu po tzw sezonie urlopowym?  Mi się to raz zdarzyło i muszę powiedzieć jest to całkiem inny wypoczynek. Były spacery,spacery,spacery. Pogoda nieplażowa to plaże puste, można było w ciszy wędrować brzegiem ile się chce. Gdy nadmorskie spacery się już znudziły to włóczęga po mieście pokazała całkiem inne oblicze miejscowości. Bo cóż się okazało - KOŁOBRZEG to miasto wieżowców, których wcale nie widać przechadzając się deptakiem. Miałam wrażenie iż moja aglomeracja licząca jakieś 25000 osób więcej ma ich o wiele mniej. Zauroczyła mnie również roślinność, bardzo urozmaicona i w umiejętny sposób skomponowana. 





















                             Zdjęcia pochodzą z rożnych wizyt w tym uroczym miejscu.