czwartek, 15 lutego 2018

Coś trzeba robić....

  Czy też tak macie,że naraz ogarnia Was niesamowita chęć robienia.  Ręce świerzbią z nudów i trzeba szybciutko wziąć się do nowej robótki.Ja czasami tak mam i wtedy powstają rzeczy których zazwyczaj nigdy nie kończę. Tak było i ze sweterkiem, który właśnie został spruty. Kiedyś go robiłam bo coś trzeba było robić. Teraz został spruty bo właśnie znowu ogarnęła mnie chęć dziergania, a nie było innej włóczki pod ręką.Zaczęta chusta strzałka musiała być już natychmiast robiona, a tutaj zabrakło wełenki.Kupić i czekać aż przyjdzie- nie to za długo,musiałam coś wymyślić. Wtedy to przypomniałam sobie o starej robótce.Popatrzyłam - no cóż coś nie bardzo to pasuje do siebie ale ręce muszą coś robić to pomykamy dalej.


  Ufok wyciągnięty i Franciszka już się szykowała do przejęcia go na swoje legowisko.Staroć musi być bo zdążyłam zapomnieć co to za włóczka była.
  
Strzałka cosik wygląda dziwnie z tymi kolorami i albo spruję i dokupię właściwą wełnę albo zostanie niedokończona robótka,czyli kolejny ufok.

17 komentarzy:

W Harmonii pisze...

Piękna chusta, śliczne kolory 😉🍀🌹
Ja też tak mam, że po skończeniu jednej robótki natychmiast sięgam po następną 😉

Beata T pisze...

To ja się Ewo pogubiłam, ale jak piszesz czasami tak mamy.... że w mym przypadku no nie wiem co tworzysz, czyżby to był sweterek ;) Wkrótce mam nadzieje go zobaczyć a i mizianko dla kociaka ;)
pozdrawiam

Ula H. pisze...

Ja kompletnie nie wiem co to będzie, ale jestem fanką Franciszki. Cudna i te oczęta... Pewnie milutko by poleżała na takiej włóczkowej robótce ?

Ольга pisze...

Красивая шаль!

violka pisze...

Podobają mi się kolorki na tej włóczce. Wydaje mi się, że dziergasz albo chustę, albo poncho :)

Karolina90 pisze...

Cokolwiek by to nie było nb pewno będzie super. Pozdrawiam serdecznie i głaski dla kota.

visana pisze...

Ja tez tak mam ze zawsze cos szydelkuje:)

EwaJ pisze...

Wygląda ciekawie, fajne kolorki. Może tym razem uda się skończyć?
Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

anabell pisze...

Ta dolegliwość nazywa się "manualne ADHD, też na to cierpię. Przy tej dolegliwości każdy ma sporo niedokończonych robótek- mam tak i w tworach "drutowo-szydełkowych" i w zakresie biżutków.
Ale kiedyś pobiłam rekord w szyciu- gdy zaczęłam szyć dla córki bluzeczkę dziecię miało lat 8- coś mi nie wyszło, odłożyłam a/a, gdy ją "odkopałam" dziecię miało lat 18.
Nieudaną strzałkę można "poprawić" robiąc ją po skończeniu robótki wierzchem, igłą dziewiarską, ściegiem łańcuszkowym.Wyczytałam to kiedyś w jakiejś książeczce dla dziewiarek.
Miłego;)

Basia Nolberczak pisze...

Daj ciemne zakończenie francuzem i będzie ciepła chusta:)

Sikoreczka pisze...

Jak dla mnie wygląda ślicznie.

Robótki i Ja pisze...

Coby to nie było jest fajne. Bardzo ładne kolory
pozdrawiam:)

Ursa pisze...

Podoba mi się zestawienie kolorystyczne. Super. Pozdrawiam:)

jajołki pomysłowe pisze...

Bardzo fajne te okrycia :-) O i kotom się podoba wełna, bo widać, ze zadowolone :-)

Gosia pisze...

Dla mnie kolorki świetnie współgrają, chyba chusta co :)

♥ Łucja-Maria ♥ pisze...

Urzekły mnie kolory. Wierzę, że dokończysz robotę i wyjdzie jak zawsze coś fantastycznego.
Pozdrawiam:)

Donia pisze...

Powstają kolejne wspaniałe prace!!! Kotek uroczy:))