Pustynia Błędowska to największy w Polsce obszar lotnych piasków. Legenda mówi że Pustynia Błędowska powstała z piasku rozsypanego przez diabła, który chciał zasypać kopalnie ołowiu i srebra. Niestety to tylko legenda gdyż pustynię stworzyli ludzie,
wycinając drzewa pod budowę szybów do okolicznych kopalni. Odsłonięte
płaszczyzny terenu poddawane zostały działaniu wiatru i słońca co
spowodowało dalsze zmiany w terenie. Powstał specyficzny mikroklimat,
wydmy, można było zaobserwować burze piaskowe, a nawet zjawisko fatamorgany. W efekcie Pustynia
Błędowska miała powierzchnię 150km2. W połowie XX wieku pustynia została obsadzona sosną pospolitą,
dębem czerwonym oraz wierzbą kaspijską w celu ustabilizowania piasków. Stopniowe zarastanie pustyni spowodowało, że obecnie teren ten ma około 33km2 powierzchni (długość około 10km, szerokość do 4km). Więcej informacji jak i informację o punktach widokowych znajdziecie na stronie z której korzystałam TUTAJ
niedziela, 15 lipca 2018
środa, 11 lipca 2018
Klasztor Hieronimitów
Początki budowy Klasztoru Hieronimitów datuje się w XV wieku, za czasów panowania króla Manuela I. Budowa trwała ponad 100 lat. Król Manuel I do opieki nad klasztorem
wybrał Zakon św. Hieronima. Zakon Hieronimitów zajmował klasztor do
czasu kasacji zakonów w Portugalii w roku 1834. Klasztor ma ponad 300 metrów długości i jest wykonany w większości z wapienia. Część klasztorna ma kształt kwadratu z dziedzińcem pośrodku. Budynek posiada dwie bogato zdobione kondygnacje i jest uważany za perłę stylu manuelińskiego. Od roku 1983 klasztor wpisany jest na światową listę zabytków UNESCO.
Kościół św. Marii ma dwa wejścia. Portal wejściowy o wysokości 32 m dzisiaj służy jako wejście główne. Najładniejszy widok na wnętrze Kościoła i jego charakterystyczne kolumny podtrzymujące sklepienie jest z chóru i jego balkonu. Po obu stronach głównego ołtarza w bocznych nawach pochowani są dwaj portugalscy królowie Manuel I oraz Joao III. Witraże zostały wymienione w połowie XX wieku.
Krużganki Klasztoru mogą zachwycić każdego. Kiedyś były przeznaczone do odpoczynku i medytacji mnichów zamieszkujących klasztor. Na dwóch kondygnacjach Klasztoru znajdziemy cudowne przykłady wykorzystania stylu manuelińskiego. Znajdziemy tam motywy religijne, symbole królewskie czy motywy związane z wyprawami morskimi lub naturą.
Kościół św. Marii ma dwa wejścia. Portal wejściowy o wysokości 32 m dzisiaj służy jako wejście główne. Najładniejszy widok na wnętrze Kościoła i jego charakterystyczne kolumny podtrzymujące sklepienie jest z chóru i jego balkonu. Po obu stronach głównego ołtarza w bocznych nawach pochowani są dwaj portugalscy królowie Manuel I oraz Joao III. Witraże zostały wymienione w połowie XX wieku.
czwartek, 5 lipca 2018
Zebra z nalewką....
Witam Was! Dzisiaj będzie króciutko o tym co porabiam między pracą, ogródkiem i kolejnymi dzierganymi kocykami. Otóż ostatnio w wolnych chwilach bardzo często piekę ciasta. U mnie to dziwne bo piekłam zazwyczaj tylko od wielkiego święta, a do tego wynajduję takie najdawniejsze sprawdzone receptury, których bardzo dawno nie wyciągałam. Czy to oznaka starzenia? Ten przepis ma jakieś 35 lat i pochodzi z czasów kiedy piło się lemoniadę. Ale co tam przepis jest fajny i do tego migiem się robi. Czy też macie takie stare sprawdzone recepturki?
ZEBRA
Składniki:
2,5 szkl mąki
1 szkl cukru / u mnie 3/4 szkl/
1szkl oleju
1 szkl oranżady /lub wody mineralnej gazowanej/
5 jaj
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić z cukrem, dodać żółtka, olej, mąkę, proszek - wszystko wymieszać /mikser na najniższych obrotach/, dodać oranżadę i wymieszać.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać 3 łyżki kakao, do drugiej 3 łyżki mąki - wymieszać. Wlewać na środek tortownicy /w to samo miejsce/ łyżką raz jasną raz ciemną masę.
Piec 40-45 min w temperaturze 180 c.
Do tej babeczki dla urozmaicenia smaku wrzuciłam kilka owoców czerwonej porzeczki.
No i jeszcze przyszedł czas na robienie nalewki. Jak co roku nie może zabraknąć mojego ulubionego trunku - MALINIAK DYREKTORSKI. Przepis znajdziecie TUTAJ
ZEBRA
Składniki:
2,5 szkl mąki
1 szkl cukru / u mnie 3/4 szkl/
1szkl oleju
1 szkl oranżady /lub wody mineralnej gazowanej/
5 jaj
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka ubić z cukrem, dodać żółtka, olej, mąkę, proszek - wszystko wymieszać /mikser na najniższych obrotach/, dodać oranżadę i wymieszać.
Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać 3 łyżki kakao, do drugiej 3 łyżki mąki - wymieszać. Wlewać na środek tortownicy /w to samo miejsce/ łyżką raz jasną raz ciemną masę.
Piec 40-45 min w temperaturze 180 c.
Do tej babeczki dla urozmaicenia smaku wrzuciłam kilka owoców czerwonej porzeczki.
No i jeszcze przyszedł czas na robienie nalewki. Jak co roku nie może zabraknąć mojego ulubionego trunku - MALINIAK DYREKTORSKI. Przepis znajdziecie TUTAJ
niedziela, 1 lipca 2018
Groszek szczęścia....
Kolejny kocyk dla małego Fredericka, powstał tym razem jako bawełniany ażurek. Wzór Bundle Of Joy by DROPS design
TUTAJ Włóczka Alize Cotton Baby Soft kolor 101, druty 4 mm.
Szkoda tylko iż żadne zdjęcie nie oddaje ciepłego koloru włóczki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














