środa, 9 stycznia 2019

Burak w niebie...

   Sypnęło śniegiem, troszkę powiało i okazało się iż mam ubraniowe braki w szafie. Kopię w niej i kopię a tu nic - żadnego porządnego zabezpieczenia gardła. Poszperałam głębiej i wydobyłam szalik i melanżową włóczkę. Popatrzyłam i bingo - będzie chusta!
Włóczka bordowa z cekinami pochodzi z recyklingu szalika TUTAJ   melanż to bliżej niezidentyfikowana włóczka z domowych zapasów. Były dwa motki bez banderolki, zakupione kiedyś przy okazji likwidacji pasmanterii. Razem powstała fajna puchata ciepła chusta.
 Druty 5 mm.






13 komentarzy:

Small Megi pisze...

Lubię takie chusty :)

Anna Iwańska pisze...

Ja pinkolę masz jakieś turbodoładowanie w łapkach??
świetna jest i chyba musisz mnie podszkolić jak ją zrobić !!
Pozdrawiam

W Harmonii pisze...

Bardzo ładna chusta. Taki dodatek jest konieczny. Trzeba chronić zdrowie.

Atelier Marysi pisze...

Pięknie ją wykonałaś. Teraz będzie ci ciepło. Pozdrawiam serdecznie.

barbaratoja pisze...

To chyba jakaś choroba, gdy zobaczę ładną chustę też chciałabym taką mieć.
A mam tych chust zatrzęsienie.

renya pisze...

Fantastyczna, ubarwienie genialne:-)

amuszka pisze...

Pięknie wyszła no i kolorki też fajnie zestawione:)

Szydełkowe dziergadła - Ewa pisze...

Piękna chusta. Cieplutko pozdrawiam :-)

Maks pisze...

Cudnie dobrane barwy, pięknie! Pozdrawiam ciepło! :)

Anna pisze...

nie wiem czy układ pasków był zamierzony czy nie, ale efekt jest swietny, piękna chusta i co najważniejsze będzie grzała :)

Beata T pisze...

Ciemniasek pięknie wyszedł :)
pozdrawiam

Marzenka Dmowska pisze...

Zima niestraszna w takim szalu :-)

♥ Łucja-Maria ♥ pisze...

Przepiękna chusta.
Pozdrawiam:)