czwartek, 31 października 2019

Na ten czas.......


Ci, co odchodzą,
Wciąż z nami są.
I żyją sobie            
Obok nas.

Patrzą z miłością
Na nasze dni
Czasem się śmieją
Przez łzy.....

 Ci, co odchodzą
Wciąż z nami są.
Czujesz ich pomoc,
Gdy jest źle.
Więc gdy z ciemnością
Rozmawiasz, to...

Oni Cię widzą,
Oni są. 

       sł.Jacek Cygan





wtorek, 29 października 2019

piątek, 25 października 2019

Podróże małe i duże - Rezerwat kormoranów w Kątach Rybackich

    Rezerwat faunistyczny kormorana czarnego i czapli siwej został utworzony w 1957 r. w celu zachowania naturalnych miejsc lęgowych ptaków. Gniazdowanie kormoranów na Mierzei Wiślanej odnotowano już w drugiej połowie XIX w. Duża kolonia mieściła się w okolicach   Kątów Rybackich.  Na początku gnieździły się tu tylko czaple, później dołączyły kormorany. W 1959 r. kolonia liczyła 117 par kormoranów. Obecnie jest to największa kolonia tego gatunku w Polsce i jedna z większych w Europie.

 Krocząc piękną, zieloną leśną ścieżką nie spodziewaliśmy się zobaczyć takiego widoku. Jak duże spustoszenie  sieją kormorany można przekonać się odwiedzając rezerwat. Hektary zniszczonego, wypalonego przez ich odchody lasu robi niesamowite wrażenie.











 Kormoran doskonale lata, pływa i nurkuje. Potrafi zanurzyć się do głębokości 20 metrów i przebywać pod wodą do dwóch minut. Dorosły kormoran zjada około 0,5 kg ryb dziennie. Gniazda zakłada w koronach sosnowych drzew. Jaja składa w maju lub w czerwcu. Na zimę odlatuje na zachód, na mierzeję wraca w marcu.





Chociaż nasza wycieczka do rezerwatu w Kątach Rybackich była o nieodpowiedniej porze dnia ( kormorany były wtedy na żerowisku), to i tak wróciliśmy zadowoleni i pełni wrażeń. Z chęcią bym tam wróciła w czasie składania jaj, widok tylu ptaków i ich krzyk musi być niesamowity.
Jeżeli będziecie w pobliżu to odwiedźcie to miejsce. Prawdą jest bowiem hasło iż " Rezerwat stanowi jedną z największych atrakcji przyrodniczych w  kraju".

poniedziałek, 21 października 2019

Różowe szczęście...

             Przyszedł czas na zrobienie czapki. Wprawdzie jeszcze jest cieplutko, ale lepiej mieć niż chodzić z gołą głową, gdy na dworze wieje chłodem. Czapkę zrobiłam wg wzoru  Colours of Norway Hat wzór  TUTAJ
    Włóczka to   Drops Delight , druty 5 mm.        





czwartek, 17 października 2019

niedziela, 13 października 2019

Fioletowy zygzaczek...

              Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie sukieneczki dla lalki Baby Born. Długo nie musiała mnie namawiać bo przecież robienie ubrań dla lalek lubię robić najbardziej. Jak siebie znam to na tej jednej sukience się nie skończy.
Sukieneczkę zrobiłam z włóczki Himalaya Mercan kolor 59508