Kilka dni temu razem z Anią z bloga Ręczne Robótki Anny brałyśmy udział w warsztatach wielkanocnego ekorękodzieła. Myślą przewodnią było stworzenie wianka obojętnie czy leżącego czy też do powieszenia. Pierwsza myśl każdej z nas było zrobić dekorację na stół, ale jak się na koniec okazało tylko jedna z koleżanek została przy tym pomyśle. Napowietrzone wianki z kilku rodzai gałązek udekorowane dredami z mchu, hiacyntami w mchowych kokonikach, czy jajeczkami z mchu pozwoliły na stworzenie nietuzinkowych ozdób. Czas przy robieniu wianków wielkanocnych minął szybko. Pełne wrażeń i nowych umiejętności z wiankami w ręku wyruszyłyśmy do domu. Hm jednego nie przewidziałam, umiejętności naciągania się Franki. Tak jest zaintrygowana nową ozdobą, iż nie ma zmiłuj się. Wianek wylądował na szafie..... No cóż dekoracje wielkanocną oddam w dobre ręce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
sobota, 24 marca 2018
Eko wianek.....
Witam Was!
Kilka dni temu razem z Anią z bloga Ręczne Robótki Anny brałyśmy udział w warsztatach wielkanocnego ekorękodzieła. Myślą przewodnią było stworzenie wianka obojętnie czy leżącego czy też do powieszenia. Pierwsza myśl każdej z nas było zrobić dekorację na stół, ale jak się na koniec okazało tylko jedna z koleżanek została przy tym pomyśle. Napowietrzone wianki z kilku rodzai gałązek udekorowane dredami z mchu, hiacyntami w mchowych kokonikach, czy jajeczkami z mchu pozwoliły na stworzenie nietuzinkowych ozdób. Czas przy robieniu wianków wielkanocnych minął szybko. Pełne wrażeń i nowych umiejętności z wiankami w ręku wyruszyłyśmy do domu. Hm jednego nie przewidziałam, umiejętności naciągania się Franki. Tak jest zaintrygowana nową ozdobą, iż nie ma zmiłuj się. Wianek wylądował na szafie..... No cóż dekoracje wielkanocną oddam w dobre ręce.
Kilka dni temu razem z Anią z bloga Ręczne Robótki Anny brałyśmy udział w warsztatach wielkanocnego ekorękodzieła. Myślą przewodnią było stworzenie wianka obojętnie czy leżącego czy też do powieszenia. Pierwsza myśl każdej z nas było zrobić dekorację na stół, ale jak się na koniec okazało tylko jedna z koleżanek została przy tym pomyśle. Napowietrzone wianki z kilku rodzai gałązek udekorowane dredami z mchu, hiacyntami w mchowych kokonikach, czy jajeczkami z mchu pozwoliły na stworzenie nietuzinkowych ozdób. Czas przy robieniu wianków wielkanocnych minął szybko. Pełne wrażeń i nowych umiejętności z wiankami w ręku wyruszyłyśmy do domu. Hm jednego nie przewidziałam, umiejętności naciągania się Franki. Tak jest zaintrygowana nową ozdobą, iż nie ma zmiłuj się. Wianek wylądował na szafie..... No cóż dekoracje wielkanocną oddam w dobre ręce.
piątek, 22 grudnia 2017
Już za chwileczkę.....
Już za chwilkę dosłownie za kilkanaście godzin nadejdzie ta chwila kiedy odświętnie ubrani zasiądziemy za wspólnym rodzinnym stołem. U jednych spotka się całkiem pokaźna grupa osób u innych nieco mniej, ale mam nadzieję, że nikt z Was w tym dniu nie zostanie sam.
Zatem życzę Wam samych miłych, radosnych chwil, pełnych szczęścia i miłości !
З Різдвом Христовим! Buon Natale!
Zatem życzę Wam samych miłych, radosnych chwil, pełnych szczęścia i miłości !
Wesołych Świąt ! Merry Christmas ! Joyeux Noël !
Sretan Božić! Glædelig jul! Καλά Χριστούγεννα!
Frohe Weihnachten! Feliz Natal!
С Рождеством Христовым! Срећан Божић!
З Різдвом Христовим! Buon Natale!
niedziela, 3 grudnia 2017
Święta już na progu...
Czas Świąteczny spędzamy różnie, w różnym czasie się też do nich przygotowujemy. U jednych trochę wcześnie u nas troszkę później ale wszędzie jednakowo kolorowo świątecznie.
Do Lizbony wybrałam się z rodzinką w ostatni listopadowy weekend . W domu żegnał nas zimny ponury poranek, a po kilku godzinach lotu powitało ciepło i wspaniały widok olbrzymiej choinki. Ja lubiąca takie świąteczne klimaty i wszelkie dekoracje stanęłam zachwycona jak mała dziewczynka. No i przepadłam - zero odpoczynku i jak najszybciej ruszyliśmy na spacerek Lizbońskimi uliczkami.
Dekoracje sięgające chodników wyglądają wspaniale i jakoś nikt ich nie niszczy nie kradnie. Przykre jest to iż u nas jest pod tym względem trochę inaczej.
A wszystkie te kolorowe świąteczne cuda otoczone są owocującymi drzewkami. Bo przecież święta bez zapachu pomarańczy to nie święta...
RODZINKO serdecznie dziękuję za cudowną wycieczkę!
Do Lizbony wybrałam się z rodzinką w ostatni listopadowy weekend . W domu żegnał nas zimny ponury poranek, a po kilku godzinach lotu powitało ciepło i wspaniały widok olbrzymiej choinki. Ja lubiąca takie świąteczne klimaty i wszelkie dekoracje stanęłam zachwycona jak mała dziewczynka. No i przepadłam - zero odpoczynku i jak najszybciej ruszyliśmy na spacerek Lizbońskimi uliczkami.
Dekoracje sięgające chodników wyglądają wspaniale i jakoś nikt ich nie niszczy nie kradnie. Przykre jest to iż u nas jest pod tym względem trochę inaczej.
A wszystkie te kolorowe świąteczne cuda otoczone są owocującymi drzewkami. Bo przecież święta bez zapachu pomarańczy to nie święta...
RODZINKO serdecznie dziękuję za cudowną wycieczkę!
środa, 25 października 2017
Na ten czas....
Przyszedł czas na wianki, stroiki, bukiety. Stawiamy je na grobach i wspominamy najbliższych. Wiele z nas dekoracje robi sama inne natomiast kupują . Ja należę do pierwszej grupy chociaż muszę przyznać, iż czasami nie potrafię się oprzeć tym pięknym wiankom i stroikom robionym przez kogoś innego. W tym roku ozdoby wykonałam własnoręczne .
piątek, 14 kwietnia 2017
Wiosenne gniazda....
Święta już tuż tuż to życzę Wam wszystkim
- na przekór pogodzie cieplutkich,
zdrowych , radosnych Świąt Wielkiejnocy !
Alleluja !
Za oknem już zielono ptaszki ćwierkają i budują sobie gniazda. Dlatego też w dekoracja świątecznych na ten rok królują gniazdka. Małe lub większe ale gniazdo musi być. Muszę przyznać, że taka dekoracja jest bardzo szybka i prosta do zrobienia.W pracy też oczywiście gniazdko musi być.
No i oczywiście nie może zabraknąć fruwających jajek - przecież Frania musi na coś polować. A w TV program " Kot z piekła rodem " czyli nasza prawie codzienna nauka o zwyczajach kocich i czego jeszcze o Frani nie wiemy, a ona chce nam przekazać.
sobota, 31 grudnia 2016
To już było !
Witam Was wszystkich ostatni raz w 2016 roku !
Już za przysłowiową chwilkę będzie się kończył ten rok. Bywało różnie dni lepsze, dni gorsze jak to w życiu, raz słońce, raz deszcz. Jedni z nas się obijali-czytaj wypoczywali, inni natomiast od nawału pracy mieli chroniczny brak czasu. Jednak miejmy nadzieję, iż Ci z nas którzy mieli rok pełen trosk i kłopotów naprawdę odpoczną od wszelkich zmartwień. Jestem pełna wiary, że nasze grono nie zmniejszy się, a tylko z radością będziemy witać nowych blogowiczów. I tego się trzymajmy !
Mój roczek zaczął się od wykańczania rozpoczętych dekoracji jajeczno - papierowych. Nie było tego dużo i nic więcej nie stworzyłam przez kolejne miesiące.
Troszkę podróżowałam głównie zwiedzając ruiny, którymi jestem oczarowana.
No cóż to był kolejny rok w którym moja szafa raczej nie pęczniała. Kilka szalików dwa sweterki to niezbyt imponujący dorobek. Może uda się zapełnić półki w następnym roczku.
I teraz zaczyna się całkiem inna historia. Wprawdzie żadnych foteli w tym roku nie zrobiłam, ale za to z hamaków jestem dumna. Natomiast trzeba przyznać, że jeszcze nie miałam takiego roku tak całkowicie poświęconemu strojeniu lal. Bo jeżeli sukienek dla Evi powstało kilkanaście, to ubrań dla Barbie zrobiłam naprawdę dużo. Dopiero przy zrobieniu tego podsumowania zobaczyłam ile tych ubranek powstało.
Hm. A teraz przejdę do tej najbardziej ulubionej przeze mnie formy spędzania wolnego czasu - czyli do czytania. Myślałam, że rekordu z tamtego roku już nie pobiję, ależ się myliłam. W tym roku przeczytałam 117 pozycji. Książki różne w swojej treści, jedne godne polecenia inne przeciwnie, ale wszystkie przeczytane od pierwszej do ostatniej strony.
Znani mniej lub bardziej....
Już za przysłowiową chwilkę będzie się kończył ten rok. Bywało różnie dni lepsze, dni gorsze jak to w życiu, raz słońce, raz deszcz. Jedni z nas się obijali-czytaj wypoczywali, inni natomiast od nawału pracy mieli chroniczny brak czasu. Jednak miejmy nadzieję, iż Ci z nas którzy mieli rok pełen trosk i kłopotów naprawdę odpoczną od wszelkich zmartwień. Jestem pełna wiary, że nasze grono nie zmniejszy się, a tylko z radością będziemy witać nowych blogowiczów. I tego się trzymajmy !
Mój roczek zaczął się od wykańczania rozpoczętych dekoracji jajeczno - papierowych. Nie było tego dużo i nic więcej nie stworzyłam przez kolejne miesiące.
Troszkę podróżowałam głównie zwiedzając ruiny, którymi jestem oczarowana.
No cóż to był kolejny rok w którym moja szafa raczej nie pęczniała. Kilka szalików dwa sweterki to niezbyt imponujący dorobek. Może uda się zapełnić półki w następnym roczku.
I teraz zaczyna się całkiem inna historia. Wprawdzie żadnych foteli w tym roku nie zrobiłam, ale za to z hamaków jestem dumna. Natomiast trzeba przyznać, że jeszcze nie miałam takiego roku tak całkowicie poświęconemu strojeniu lal. Bo jeżeli sukienek dla Evi powstało kilkanaście, to ubrań dla Barbie zrobiłam naprawdę dużo. Dopiero przy zrobieniu tego podsumowania zobaczyłam ile tych ubranek powstało.
Hm. A teraz przejdę do tej najbardziej ulubionej przeze mnie formy spędzania wolnego czasu - czyli do czytania. Myślałam, że rekordu z tamtego roku już nie pobiję, ależ się myliłam. W tym roku przeczytałam 117 pozycji. Książki różne w swojej treści, jedne godne polecenia inne przeciwnie, ale wszystkie przeczytane od pierwszej do ostatniej strony.
A dla Was Wszystkich dużo, dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności i oby każdy nowy dzień 2017 roku przynosił radość i zadowolenie !
Bonne Année! Happy New Year ! Šťastný Nový Rok!
Честита Нова Година! Sretna Nova godina! Ευτυχισμένο το Νέο Έτος! Среќна Нова Година! Godt Nyttår! Feliz Año Nuevo! Godt Nytår! Gelukkig Nieuwjaar! Feliz Ano Novo! Glückliches Neues Jahr!
Srećna Nova godina !З Новим Роком! Boldog Új Évet! Buon Anno! Срећна Нова година!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























