Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

Już za późno

       Zawsze marzyłam o długiej dopasowanej sukience . Niestety kiedy byłam młoda nosiło się worki . Teraz kiedy  jestem młoda inaczej - figura nie pozwala na założenie dopasowanej kreacji . Mówi się trudno to przynajmniej maleńkie lale takie ponoszą .
                  Jak pomyślałam tak i zrobiłam wąską sukienkę dla Barbie .
                             Oj ta figura - ach jak dopasowana sukienka pokazuje talię .
                         No ale dość o figurze bo jeszcze w kompleksy wpadnę .
                 Sukienkę przyozdobiłam koralikami z których zrobiłam również .......
                 ......korale i bransoletkę . Torebka i buty dopełniają wykończenie stroju .
                           No tak wieje chłodny wiaterek bolerko się jeszcze przyda .

  Z talią czy bez jak zawsze mam super frajdę robiąc takie ciuszki  .
 Dziękuję Justynie za niezłą kolekcję malutkich butów.

Projekt     29 /52

wtorek, 30 grudnia 2014

To już było !

   Koniec roku wiele się działo , czas na małe podsumowanie. A był to czas strojów :
                                ....... dla najmniejszych .
                                                     ....... dla troszkę większych .
                                    .......... dla dużych bliźniaczek .
                                    .............i dla największej  .
                     Trzeba również było zadbać żeby  nie zmarzły nogi ,
                                              oraz głowa .

                              O  szyję również zadbałam .
                          W wolnej chwili pobawiłam się filcem , szmatkami i .......
                           W święta przyszedł czas na nowe inne dekoracje .
     Na koniec rzeczy z których jestem dumna . To oczywiście narzuta , która kosztowała mnie dużo czasu , ale w zamian zlikwidowała zapasy niechcianej włóczki . Wspomnę również o wianku z opakowań po jajkach , wycinanie i klejenie to dobrych kilka godzin pracy .
     Wynik czytelniczy  85 książek , czyli rekord z tamtego roku nie pobity ale tez miałam mnóstwo innych zajęć to i czasu na czytelniczy relaks dużo mniej .


A dla Was Wszystkich dużo ,dużo zdrowia ,wszelkiej pomyślności i oby każdy nowy dzień  2015 roku przynosił radość i zadowolenie 

 
Bonne Année! Happy New Year ! Šťastný Nový Rok!  

Честита Нова Година! Sretna Nova godina! Ευτυχισμένο το Νέο Έτος! Среќна Нова Година! Godt Nyttår! Feliz Año Nuevo! Godt Nytår! Gelukkig Nieuwjaar! Feliz Ano Novo! Glückliches Neues Jahr!  

Srećna Nova godina !З Новим Роком! Boldog Új Évet! Buon Anno! Срећна Нова година!

sobota, 26 kwietnia 2014

Dredy przy szyi

                             Skusiłam się na kurs robienia filcowych dredów .
                           I chyba wpadłam po uszy bo filcowanie dredów wciągnęło mnie .
                                                 Kulamy , kulamy .......
                                   ........... aż przestanie się wyginać .
                                           Skręcamy , zawiązujemy ,
                                   dodajemy zapięcie  i gotowe .
                                      Tak się prezentują dredowe naszyjniki koleżanek z kursu .
                                             Prawda że super .

niedziela, 9 marca 2014

Karol zrobił Karolinie korale koloru ..........

         Przy dużej pomocy męża udało mi się zrobić troszkę filcowych kulek .
                               A jak kulki były gotowe to właściwie została prościzna ...........
 
.... no nie dla mnie bo tyle wariantów korali widziałam ,że trudno było się  zdecydować.
              Dlatego pozabierałam cały warsztacik i pognałam do przyszłej właścicielki .
                                       I tak powstały takie oto korale .
           Muszę przyznać że robienie korali troszkę mnie wciągnęło i chyba do tego powrócę .

czwartek, 17 stycznia 2013

Co mój mąż robi...

         Mój pan mąż jest ciągle  / i długo jeszcze / unieruchomiony . Nudzi mu się straszliwie bo ileż to można czytać czy oglądać TV . Pomyślałam i wymyśliłam - nakupowałam różnych kamyczków ozdobnych namieszałam , pokazałam jak no i proszę .

   Jest to nasza wspólna praca - no powiedzmy prawdę moja tylko troszkę . Korale robimy pierwszy raz w życiu - praktycznie bez szukania jak się je robi .Na zasadzie coś tam z tego wyjdzie.

  Nawlekanie bardzo się spodobało mojemu menowi i bardzo ochoczo do tej pracy podchodzi .
  


A w przerwie pomiędzy nawlekaniem trzeba było odcisnąć winko aroniowo - jabłkowe .

 Ja natomiast dłubię sobie różne kwiatuszki a co z tego będzie to napiszę innym razem .