A w międzyczasie można wyskoczyć na działeczkę i pozaglądać co już kwitnie. Jak z dnia na dzień zmieniają się barwy otoczenia. Przecież nastał bardzo kolorowy miesiąc maj..
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 maja 2019
Cisza....
Witam Was! Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię spacerować. Nie ma nic lepszego niż taki wieczorny spacer, kiedy już się robi cicho dookoła. Nie ważne iż czasami trzeba do tego miejsca podjechać istotny jest sam spacer. Ostatni spacerek to taka.....błoga cisza przed sezonem.....
A w międzyczasie można wyskoczyć na działeczkę i pozaglądać co już kwitnie. Jak z dnia na dzień zmieniają się barwy otoczenia. Przecież nastał bardzo kolorowy miesiąc maj..
A w międzyczasie można wyskoczyć na działeczkę i pozaglądać co już kwitnie. Jak z dnia na dzień zmieniają się barwy otoczenia. Przecież nastał bardzo kolorowy miesiąc maj..
środa, 24 kwietnia 2019
Wstaje świt.... w parku i ogródku!
Nastał piękny, kolorowy czas. Przyroda każdego dnia zaskakuje nas czymś nowym. Tu pokazał się listek,a tutaj już jest kwiatek, oj jak to się szybciutko zmienia. Bardzo lubię spacery tą wiosenną porą .
czwartek, 2 sierpnia 2018
Czyżby teleportacja ....
Jakoś tak ostatnio się składa,że im większy upał tym mam więcej zajęć. Co kilka dni wsiadam o poranku do pociągu żeby znaleźć się w Warszawie. Pędzę wtedy jak nakręcona po swoich ulubionych miejscach, a gdy już się zmęczę to przysiadam przy stoliczku u Bliklego,żeby spożytym cukrem naładować akumulatory na dalsze wędrówki. Wieczorem znowu kierunek PKP i droga do domu. Następnego dnia rano praca, później chwila wytchnienia wśród ogródkowych kolorów lub przy książce. Jeszcze trzeba znaleźć czas na chwilę w kuchni pośród działkowych skarbów. Podlewanie, przetwarzanie,podróżowanie, praca to już u mnie czynności powtarzalne, tylko czasami przydałaby się teleportacja w jakieś chłodniejsze miejsce.....
Teraz walczę w ogródku, żeby za kilka dni znowu pojawić się w Warszawie.
Teraz walczę w ogródku, żeby za kilka dni znowu pojawić się w Warszawie.
piątek, 8 czerwca 2018
Chwila z peonią w rabarbarze.......
Piwonia to kwiat,który szczególnie lubię. Ich niesamowity zapach nie pozwala przejść obok nich obojętnie. Kiedy kwitną moje wazony są nimi wypełnione. Jakoś nie potrafię poprzestać na kilku kwiatkach. Może dlatego, że mam dużo krzaczków peoni. W tym sezonie niestety już ich nie zobaczę. Z powodu upałów przekwitły tak szybciutko. Zostały mi jedynie zdjęcia.
Jaja ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę./ Ja zmiksowałam jak na biszkopt/ Dodajemy jogurt, olej, wiórki i lekko miksujemy. Na koniec dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy do połączenia składników. Na wierzchu układamy kawałki obranego rabarbaru. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra-dół) przez 35 min.
Dawno nie pokazywałam nic z pola robótkowego- robię i robię - dziergam i dziergam i obiecuję wkrótce pokazać.
Ciasto jogurtowe z rabarbarem i kokosem
Ten pyszny przepis znalazłam TUTAJ Polecam ciasto jest pyszne i błyskawicznie się robi. Podaję za Karolą- 2 szklanki mąki
- 3 duże jaja
- 3/4 szklanki cukru
- 1 cukier waniliowy (16 g)
- 3/4 szklanki wiórków kokosowych
- 3/4 szklanki oleju
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 duży kubek jogurtu naturalnego (400g)
- ok. 350 g rabarbaru
Jaja ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą, jasną masę./ Ja zmiksowałam jak na biszkopt/ Dodajemy jogurt, olej, wiórki i lekko miksujemy. Na koniec dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszamy do połączenia składników. Na wierzchu układamy kawałki obranego rabarbaru. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (góra-dół) przez 35 min.
Dawno nie pokazywałam nic z pola robótkowego- robię i robię - dziergam i dziergam i obiecuję wkrótce pokazać.
środa, 30 maja 2018
Krajobrazy....
Witam Was!
Gdy widzę takie widoki to powstrzymać się nie mogę i robię zdjęcie. Takie cudowne miejsca powodują, że muszę się zatrzymać i nasycić oczy tym widokiem. Obojętnie czy to jest łąka kwiatów, czy tylko pusta plaża. Rodzinka przyzwyczaiła się, że naraz staję i czemuś się przyglądam. Wiele razy pada wtedy pytanie : no i co tam widzisz?
Gołębie na dachu - pada odpowiedź
Gdy widzę takie widoki to powstrzymać się nie mogę i robię zdjęcie. Takie cudowne miejsca powodują, że muszę się zatrzymać i nasycić oczy tym widokiem. Obojętnie czy to jest łąka kwiatów, czy tylko pusta plaża. Rodzinka przyzwyczaiła się, że naraz staję i czemuś się przyglądam. Wiele razy pada wtedy pytanie : no i co tam widzisz?
Gołębie na dachu - pada odpowiedź
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































