Hm ale cekiny w co ja się wpakowałam . Przecież z przyszywaniem to kupa roboty , no ale słowo się rzekło .
Miesiąc się głowiłam jak z obietnicy wybrnąć , aż jakimś zmysłem na 5 minut przed zamknięciem sklepu wpadłam do "ciuszka ". Pani już krzywo zaczęła na mnie spoglądać , a ja stanęłam przy drzwiach jak wryta - w koszu z drobiazgami leżała piękna cekinowa czapka .BINGO
Wystarczyło tylko rozpruć czubek czapki wciągnąć mocną gumkę i oto jest wspaniała cekinowa sukienka . W dole jest oryginalna gumka co daje fajny efekt bombki .
Gorsecik ozdobiłam koralikami . Z tyłu zapina się na zatrzaski .
Do kompletu dorobiłam jeszcze wściekle żółty sweterek .
Jak to czasami trzeba poczekać , żeby się nie narobić .
A że zostało mi jeszcze kilka dni do kolejnej wizyty u właścicielki lalek to dorobiłam kolejny gorsecik ........
.........oraz sweterek .
Projekt 27/52

